Zimne wody Wenisany – Linior Goralik

Date
wrz, 29, 2021

Zimne wody Wenisany – Linior Goralik

„Zimne wody Wenisany” to książka, która zaczyna się dosyć dziwnie. Kilka pierwszych stron wprawiło mnie w nie małe zdumienie, a wręcz w konsternację. Z lekkimi obawami zagłębiałam się w lekturę, ale po chwili przepadłam w świecie stworzonym przez Linor Goralik.

Pomysł na tę opowieść niesamowicie mnie zauroczył. Tytułowa Wenisiana to tak naprawdę dwa światy – Weniskajl i Weniswajt – które położone są w przedziwny sposób. Jedno z nich leży nad a drugi pod wodą. W jednym żyją ludzie, a w innym ptakopodobni gabo oraz ci, którzy się utopili. Te potwory mogą szybować nad powierzchnią, a dzieci objęte są srogimi nakazami i zakazami, ponieważ gabo mogą je porwać do swojego świata. Agata, główna bohaterka książki, pewnego dnia wpada do wody i poznaje Weniswajt.

Muszę zaznaczyć, że ‘Zimne wody Wenisiany” to nie jest lektura dla wszystkich. To opowieść piękna, oryginalna, krótka, ale napisana tak, że trzeba się wczuć w ten świat, styl autora, aby go w pełni docenić. Intrygująca fabuła przyciąga wzrok młodych czytelników, ale (co muszę zaznaczyć) jest to opowieść wymagająca. W jej odmienności kryje się cały urok, bo gdy tylko przełamałam się i wczułam w styl Linor Goralik, przepadłam. Styl „Zimnych wód Wenisiany” jest magiczny, chaotyczny, pełny powtórzeń, tak inny od podobnych historii, ale to czyni go wyjątkowym. Poznawałam świat wykreowany przez autorkę z wielkim zaangażowaniem, a losy Agaty śledziłam z bijącym sercem. Cudowne w tej książce jest również to, że Wenisiana tak bardzo przypomina naszą, piękną Wenecję, ale jest o wiele bardziej mroczna i tajemnicza. Pełno w niej tajemniczych uliczek, ślepych zaułków i niebezpieczeństw, które nie pozwalają poczuć się bezpiecznie. Szczególnie zagrożone mogą poczuć się dzieci, które przemieszczają się ulicami miasta przywiązane do siebie i pod czujnym okiem dorosłych.

Powieść Linor Goralik to historia krótka, ale w tym przypadku mniej znaczy więcej. Wszystko zostało zawarte na 184 tronach. Zadziwiające, że każde zdanie, które znajdziemy w tej książce, można rozwinąć. Trudno również wyróżnić dobrych i złych bohaterów. Wszyscy są wielowymiarowi, niejednoznaczni, barwni i zadziwiający. Nawet Agata, która wpada do wody, jest bohaterką, którą nie można wpisać do kanonu dobrej postaci. Wszyscy bywają egoistyczni, popełniają błędy, ale to czyni ich bardziej prawdziwymi.

„Zimne wody Wenisiany” to piękna opowieść, która was zaczaruje i oczaruje.


Autor: Linior Goralik
Tłumaczenie: Agnieszka Sowińska
Tytuł: Zimne wody Wenisan
Tytuł oryginalny: Холодная вода Венисаны
Wydawnictwo: Dwukropek
Wydanie: I
Data wydania: 2021-04-21
Kategoria: literatura dziecięca, 10+


Kasia

Położna. Mama Gabrysia. Książki kocham czytać od dzieciństwa, a teraz poznaje świat powieści dla dzieci. Kocham mój zawód, ale spełniam się także pisząc i szydełkując. Ciągle chcę doświadczać czegoś nowego.

Leave a comment

Related Posts


Przeczytaj również

Moja wielka rodzina – Gedra Raidt

Moja wielka rodzina – Gedra Raidt

Kasialis 1, 2021

Przychodzi czas, gdy dzieci wykazują wielkie zaintrygowanie swoją rodziną. Zaczynają pytać – kim byli ich przodkowie? Ile mają cioci, wujków?…

Jeden hamak dla dwóch. Uczę się empatii

Jeden hamak dla dwóch. Uczę się empatii

Kasialis 18, 2022

Empatia to trudne słowo. Obrazuje ono pewne postrzeganie świata, zachowania i myśli, które pomagają nam zrozumieć innych. Wielu dorosłych ma…

Zapowiedź: Książki na dachu

Zapowiedź: Książki na dachu

Szkrabajekmaj 31, 2024

Widzisz to? Czy to rybki pływają w oknie, a przed domem stoi sygnalizator świetlny? Na pierwszy rzut oka dom wygląda…

Mam 4 latka. Historyjki w sam raz dla mnie

Mam 4 latka. Historyjki w sam raz dla mnie

Kasiasty 6, 2022

Mam 4 latka. Historyjki w sam raz dla mnie Kocham opowieści Disneya – książeczki są cudowne, a historie, które można…

Emi i tajny klub super dziewczyn. Hej, w góry! -Agnieszka Mielech

Emi i tajny klub super dziewczyn. Hej, w góry! -Agnieszka Mielech

Szkrabajekkwi 26, 2022

Emi i tajny klub super dziewczyn. Hej, w góry! -Agnieszka Mielech Pandemia po raz kolejny pokrzyżowała plany? Znowu siedzenie w…