Uczennica wyroczni-Malin Felch

Uczennica wyroczni-Malin Felch

Uczennica wyroczni-Malin Felch

Pamiętasz to uczucie, które ogarnia cię zaraz po zrobieniu pierwszego kroku w nieznane? Strach miesza się wtedy z ekscytacją i chęcią poznania wszystkich tajemnic, jakie już na ciebie czekają. Bardzo łatwo zatracić się w przygodzie i poznawaniu nowego otoczenia. Z równą łatwością można też stracić czujność i ominąć sygnały o niebezpieczeństwie. Sonja jest tak bardzo zafascynowana doliną Trolli, że nie myśli nawet o tęsknocie za rodzicami i powrotem do domu. Niestety lasy Jotundale stają się coraz niebezpieczniejszym miejscem.

Przebudzony i stanowczo zbyt głodny dziki troll Trym nie spocznie, dopóki nie odnajdzie dziewczynki. Do tego Espen ciągle gdzieś znika, a do doliny Trolli przybył jej wujek, który dość szybko znalazł się w niewoli. W oddali czuć gęsty i nieprzenikliwy zapach zemsty i widmo wikingów, którzy z jakiegoś powodu zapuszczają się coraz głębiej w las. Jest coś jeszcze, a właściwie ktoś. Dziewczyna władająca magią, należąca do ludzi gór, ale mówiąca o sobie uczennica wyroczni. Kim jest wieszczka i jaką cenę będzie musiał zapłacić każdy mieszkaniec doliny trolli za jej działania?

Uczennica wyroczni

Wciąż czuje zapach iglastego lasu, chłód skandynawskich legend, które ujęły mnie swym czarem podczas lektury W dolinie Trolli. Na szczęście nie musieliśmy długo czekać na kontynuacje przygód Sonji, Espena i trolli. Dzięki temu, że drugi tom czekał na półce, mogliśmy oddać się czytaniu od razu. Ciekawi dalszych wydarzeń, niesieni siłą wyobraźni, w okamgnieniu pokonaliśmy drogę ku przygodzie. I tak było warto. Uczennica wyroczni różni się od poprzedniego tomu tempem akcji i ilością magii, ale to nic dziwnego, gdyż ten tom obejmuje tylko przygody po magicznej stronie. Światła północy działają na zmysły, a lekkość pióra autorki ponownie kupuje nas bez zbędnego przeciągania. Fabuła zdaje się pędzić, a młody czytelnik coraz to bardziej zapadać się we wspaniałościach przedstawianej krainy. Powrót do znanych bohaterów może stać się emocjonalną przygodą, ale i nieść za sobą nutkę strachu, czy będzie równie fajnie, jak przy poprzednim spotkaniu. Tu zdecydowanie wygrywa pierwsza opcja.

Wśród bohaterów

Tym razem będzie ich sporo więcej, ale nie zabraknie też tych, których już zdążyliśmy obdarzyć sympatią. Uczennica wyroczni to przede wszystkim Wikingowie i ich przywódca ślepo zapatrzony w zemstę. Jego kreacja przyciąga uwagę starszych czytelników, młodszych zdecydowanie ciągnie do mówiących zwierząt, trolli i młodej adeptki sztuk magicznych. Podczas lektury słyszałam setki pytań, czy stanie ona po stronie dobra, czy jednak ugnie się pod rządami wyroczni, która sprzymierza się z Hjalmarem, którego nie da się polubić. To niesamowite jak ogromna magia tkwi w kresce autorki, która za jej pomocą potrafi zmusić czytelnika do interakcji i rozpatrzenia zachowań poszczególnych postaci.

Podsumowanie

Uczennica wyroczni jest dynamiczniejsza niż jej poprzedniczka. To wciąż jednak tak samo świetnie i plastycznie poprowadzona kreska, tak miła dla oczu. Ilustracje pełne są barw, zazwyczaj neutralnych i zmieniających się wraz z miejscem i zdawałoby się zamiarami bohaterów. Dopiero gdy na scenę wkracza magia, kolory zmieniają się na te pełne głębi i ciepła. Światła północy wciąż mają przed nami masę tajemnic, a historia rozkręca się i zamiast odpowiedzi, podrzuca nam coraz to więcej pytań. A my po lekturze drugiego tomu błagamy o dużo więcej.


Autor: Malin Falch

Tłumaczenie: Mateusz Lis

Ilustrator: Malin Falch 

Tytuł: Uczennica wyroczni 

Tytuł oryginalny: Northern Lights Book Two-The Vikings and the Oracle

Seria i nr tomu: Światła północy ( tom 2)

Wydawnictwo:  Egmont Polska 

Wydanie: pierwsze 

Data wydania: 2021-08-11

Kategoria: komiks 

ISBN:978-83-281-4949-6

Liczba stron: 148


Marta

Mama Amelki i Antka. Miłośniczka słowa pisanego i powieści graficznych. Niezmiennie szuka swojego azylu prowadząc bloga martawsrodksiazek.pl. Kilka słów o mnie? Cóż, dusza zanurzona w fantastyce z sercem z czystego romansu, łaknę przygód i szczypty strachu, z codziennością wypełnioną literaturą dziecięcą w tle. Gdy nie czytam, tworze i na wiele sposobów wyrażam siebie.

Dodaj komentarz

Close Menu