Myszart w Wenecji – Thierry Joor, Gradimir Smudja

Myszart w Wenecji – Thierry Joor, Gradimir Smudja

Jedni o nią zabiegają, inni dostają mimochodem. Zawsze jednak wiąże się z jakimś wyczynem, który czyni daną osobę rozpoznawalną. Sława, bo o niej mowa ma jasne i ciemne strony. Które z nich czekają na ambitną i zdolną mysz tym razem?

Myszart dał się już poznać publiczności jako zdolny wirtuoz i odważna mysz w jednej postaci. Gdy kurz wydarzeń z pamiętnego wieczoru opadł, jego kariera wystrzeliła, a on sam wyjechał na długie tournée, które właśnie się kończy. Pozostał mu jeden przystanek. Myszart w Wenecji ma zagrać ostatni koncert, a potem powrócić do ukochanej Konstancji. Na miejscu czeka już na niego pan Lopard, który służyć ma pomocą zdolnemu wirtuozie. Na wyraźną prośbę osobistego sekretarza wilka Salierego, otacza Myszarta opieką równie czułą, co dwuznaczną. Atmosfera zaczyna się jednak zagęszczać, a złe przeczucia nawiedzać mysiego muzyka. Czy ten ostatni koncert coś za sobą kryje? Cóż za przygody spotka na swej drodze Myszart w Wenecji?

Wciąż wracamy do przygód małej, niezwykle zdolnej myszy, której barwna przygoda bawiła nas na kartach poprzedniego komiksu z serii Myszart. Tym razem na małego pianistę czekają kolejne wyzwania. Na swojej drodze spotka bowiem postaci niemal tak nieoczywiste, jak on sam. Warto było czekać na jego kolejne przygody?

Zachwycająca kreska powraca. Thierry Joor zadbał o oprawę graficzną w pięknym stylu. Dzięki temu my możemy cieszyć oczy całą masą, niezwykle szczegółowych ilustracji, a nasze pociechy odnajdywać odpowiedzi i morały skryte w tekście. Sposób przedstawienia poszczególnych elementów świetnie współgra z zamysłem na fabułę, zabierającą nas w świat muzyki. Myszart w Wenecji wygrywa, jeśli chodzi o obraz, co nie oznacza, że jako całość cokolwiek traci. Z pewnością urzecze swoją energią niejednego małego odkrywce. Zabierze nasze dzieci w podróż i pozwoli poznawać nowe karty tej opowieści.

Lekkość i humor kształtują historię, którą dzieci pokochają przede wszystkim za postać uzdolnionej myszki. Jej podejście do życia, fascynacja muzyką i determinacja w dążeniu do celów stanie się przydatną wiedzą dla naszych pociech, jak dążyć do szczęścia i czerpać radość z poznawania własnych możliwości.

Myszart w Wenecji nie ustępuje w niczym poprzedniej odsłonie serii. Wręcz przeciwnie, jest to równie emocjonujące spotkanie, które uświadomi naszym dzieciom, jak ważna w życiu jest pasja, ile pułapek czeka w blasku sławy i jak łatwo zagubić się wśród pochwał. Dla nas to powrót do mysiego przyjaciela, który podobnie do nas kocha muzykę, rodzinę i przyjaciół, a z każdego potknięcia wyciąga lekcje na kolejne życiowe wyzwania.

Komu polecamy?

Przede wszystkim dzieciom lubiącym muzykę w każdej formie, ale i tym, którzy chcą poznać świat mysiej wirtuozerii ot tak, po prostu spędzając miło czas. Myszart w Wenecji skusi tych, którzy cenią sobie dobre wydanie, jakość i trwałość. To ciekawa, pouczająca i muzyczna opowieść, którą dzieci pokochają, zaś dorośli odkryją dużo więcej dobra skrytego w kresce autora. Nas Myszart już kupił, a wy czujecie się przekonani do jego przygód?

Marta Daft


Tytuł: Myszart w Wenecji
Cykl: Myszart (tom 2)
Autor: Thierry Joor, Gradimir Smudja
Wydawca: Egmont Polska
Data wydania: 12 sierpnia 2020
Tłumacz: Marek Puszczewicz

Ocena: 9/10


Marta

Mama Amelki i Antka. Miłośniczka słowa pisanego i powieści graficznych. Niezmiennie szuka swojego azylu prowadząc bloga martawsrodksiazek.pl. Kilka słów o mnie? Cóż, dusza zanurzona w fantastyce z sercem z czystego romansu, łaknę przygód i szczypty strachu, z codziennością wypełnioną literaturą dziecięcą w tle. Gdy nie czytam, tworze i na wiele sposobów wyrażam siebie.

Dodaj komentarz

Close Menu