Tsatsiki i wojna oliwkowa – Moni Nilsson

Date
lis, 22, 2021

Tsatsiki i wojna oliwkowa – Moni Nilsson

Po piątej klasie przychodzi czas na kolejne wakacje Tsatsikiego w Grecji u Taty Poławiacza Ośmiornic. Tym razem w Agios Ammos jest jednak zupełnie inaczej. Tata nie ma dla Tsatsikiego czasu, bo próbuje sprzedać gaj oliwny i hotel. Podobnie jak wielu innych mieszkańców wioski tonie w długach. Na szczęście Tsatsiki zaprzyjaźnia się z Alvą, dzięki której przestaje się nudzić. Wspólnie obmyślają plan uratowania wioski. Jeśli im się nie uda, drzewa oliwne zostaną ścięte, a na ich miejscu powstanie pole golfowe…

Druga warstwa

Dożyliśmy czasów, gdy wybór książki dla dzieci to nie lada wyzwanie, bo jest ich tyle, a z każdym miesiącem coraz więcej, że można nabawić się zawrotów głowy i zaginąć w labiryncie księgarnianych półek – stacjonarnych i internetowych. Jednak to, czego chce dla swojej pociechy każdy rodzic, to publikacja, która poza tym, że rozpali w jego latorośli miłość do czytania, będzie skrywała w środku ciekawy i sensowny środek. I wierzcie lub nie, ale zdarza się bardzo dużo tytułów, które w ogóle nie powinny ujrzeć światła dziennego, a już z pewnością nie powinny trafić w ręce młodych ludzi. Z Tsatsikiem i wojną oliwkową jest za to całkiem odwrotnie, bo to taka historia, którą powinno przeczytać się chociaż raz, a najlepiej kilka razy. Dlaczego?

Choćby dlatego, że jest szalenie wciągająca i dynamiczna, co rusz coś się w niej dzieje, więc dzieci nie będą się nudzić. Wręcz nie będą w stanie oderwać się od książki, póki nie poznają jej zakończenia. Póki nie przekonają się, czy tytułowemu Tsatsikowi uda się osiągnąć zamierzony cel i, czy w czasie jego realizacji będzie mógł liczyć na pomoc przyjaciół.
Dodatkowo jest to opowieść uniwersalna – idealna i dla chłopaka, i dla dziewczynki, która lubi przygody i wyzwania, bo bohaterowie stawiają ich sobie całkiem sporo.

W grupie siła

Kolejna rzecz, że Moni Nilsson w sposób bardzo przystępny opisuje wszystko, co może być kluczowe w tej książce. Są więc oczywiście opisy miejsc, które chłonie się oczami wyobraźni, dialogi dostosowane do wieku odbiorcy i ułożone tak, że wypisz, wymaluj oddają stylem konwersacje, prowadzone przez młodszą młodzież. Co jednak ważniejsze, autorka w umiejętny sposób wplotła w tę część wiele ważnych tematów, które przedstawia tak, że wydają się czymś zwyczajnym lub prostym w zrozumieniu. Przykładem może być na przykład to, że przyjaźń między chłopakiem a dziewczyną nie jest niczym dziwnym i nawet w związku jest to ważny aspekt relacji. Kolejna rzecz to pokazanie, że przyjaźń ma wielką moc, bo gdyby nie przyjaciele wiele rzeczy byłoby trudnych do wykonania, czy zmierzenia się z nimi. W grupie zawsze jest siła. Tak samo ważne jest poczucie przynależności, które dodaje skrzydeł.

Moni Nilsson zwróciła uwagę również na to, że dorośli czasami zbyt mocno skoncentrowani są na pieniądzach i wówczas umyka im to, co w życiu najważniejsze albo pomysł na to, jak wykaraskać się z trudnej sytuacji. Czasem, a nawet bardzo często, warto dać dzieciom dojść do głosu…

Strona techniczna

Od strony technicznej zaś, książka ta nada się idealnie do nauki czytania. Czcionka zastosowana w niej jest bowiem na tyle duża, tak samo, jak interlinia, a tekst przejrzysty, że czas spędzony przy ćwiczeniu tej trudnej sztuki, jakim jest czytanie, będzie dużo przyjemniejszy. Ci młodzi czytelnicy, którzy już potrafią odnaleźć się w świecie liter, z chęcią usiądą nad książką, której nie wypełnia męczący oczy drobny maczek, a pełnej szalonych przygód.

 


Autor: Moni Nilsson
Tłumaczenie: Barbara Gawryluk
Tytuł: Tsatsiki i wojna oliwkowa
Tytuł oryginalny: 
Tsatsiki och Olivkriget
Seria i nr tomu: Tsatsiki #7
Wydawnictwo: Zakamarki
Wydanie: I
Data wydania: 2019-10-16
Kategoria: lit. Dziecięca, 9-12 lat
ISBN: 
9788377761861
Liczba stron: 196


Szkrabajek

Cześć, moi milusińscy. Jestem Szkrabajek, a to moje małe królestwo- z biblioteczką i regałem wspaniałych gier i filmów. Na naszej polanie chyba nikt nie jest tak oczytany jak ja. Uwielbiam się bawić, czytać i sprawdzać, co w trawie piszczy, chyba jak każdy robaczek, prawda? Na szczęście nie muszę zajmować się tym sam. Stworzyły mnie mamy i ciocie, które szukały miejsca, będącego spełnieniem marzeń dzieci w ich rodzinkach.

Related Posts


Przeczytaj również

Moje ciało, Mój dzień, Emocje, Zwierzęta. Dlaczego warto czytać książeczki Montessori?

Moje ciało, Mój dzień, Emocje, Zwierzęta. Dlaczego warto czytać książeczki Montessori?

Kasialut 14, 2022

Moje ciało, Mój dzień, Emocje, Zwierzęta. Dlaczego warto czytać książeczki Montessori? Metoda wychowania dzieci według Marii Montessori jest bardzo ciekawa…

Obowiązkowe wydarzenie dla fanów gier. Targi BookGame

Obowiązkowe wydarzenie dla fanów gier. Targi BookGame

Kasiakwi 27, 2023

Takiego wydarzenia w Małopolsce jeszcze nie było! Ponad 60 wystawców z grami planszowymi, zabawkami edukacyjnymi i kreatywnymi, książkami i komiksami,…

dummy-img

Marta Galewska-Kustra – Pucio uczy się mówić. Pucio mówi pierwsze słowa

Kasialut 12, 2020

Pucio jest najlepszym przyjacielem dzieci. Kto go zna, ten wie. Czytanie po raz milionowy przygód małego chłopca jest w naszym…

Jak to zbudować?-Roma Agrawal

Jak to zbudować?-Roma Agrawal

Martapaź 14, 2021

Jak to zbudować?-Roma Agrawal Świat dookoła nas ciągle się zmienia. Ewolucja dotyka zwierząt, roślin i ludzi. Robimy postępy i wciąż…

Szaty dla króla – Peter Bently

Szaty dla króla – Peter Bently

Kasialip 20, 2021

Szaty dla króla – Peter Bently Znacie historię o królu, który otrzymał nowe, wspaniałe szaty, ale przez dumę, pychę i próżność…