Tajemnica domu w Bielinach – Katarzyna Berenika Miszczuk

Tajemnica domu w Bielinach – Katarzyna Berenika Miszczuk

Tajemnica domu w Bielinach – Katarzyna Berenika Miszczuk

Jeśli pokochaliście fantastyczną serię “Kwiat Paproci” Katarzyny Bereniki Miszczuk, koniecznie podsuńcie swoim dzieciom “Tajemnicę domu w Bielinach” i dajcie im się również zakochać w tym słowiańskim klimacie.

Kilka słów o fabule

Gdy rodzeństwo Lipowskich, razem z mamą, trafia do Bielin, by zamieszkać ze schorowaną ciotką Mirką, nie są zadowoleni, delikatnie mówiąc. W porównaniu do Warszawy tu nie spodziewali się żadnych rozrywek, a dom, do którego się wprowadzili, odstraszał wyglądem. Pełna zapału mama zarządziła sprzątanie, ale choć codziennie odkurzała, prała firanki czy kosiła trawniki, na drugi dzień nie było widać efektów jej prac. Czyżby dom był nawiedzony? Przecież duchy nie istnieją! Tylko kto zrzuca z półek garnki i co za postać pojawia się czasem w oknie?

Słowiańska Polska

Wyobraźcie sobie, że Mieszko I nie doprowadził do chrztu Polski i w naszym kraju, zamiast chrześcijaństwa, trwa stara wiara w słowiańskich bogów. A skoro w bogów, to także w demony i inne nieprzyjazne istoty. W Warszawie wiara nieco osłabła, ale w Bielinach, małej wiosce w Górach Świętokrzyskich, miała się świetnie, a ludzie w pierwszej kolejności chodzili się leczyć do szeptuchy. Ciocia Mirka też była kiedyś parała się tym zawodem, lecz teraz choroba sprawiła, że coraz mniej sobie radziła w życiu. A że sytuacja rodzinna zmusiła panią Lipowską do zmian, spakowała niezadowolone dzieci i pojechała zacząć inne życie.

Dwunastoletnia Bogusia, dziesięcioletni Leszek i ośmioletnia Tosia (najmłodsza – roczna Dąbrówka w tym czasie przebywała z mamą) poznają we wsi dzieci, które sugerują im, że ich dom może być nawiedzony. Rodzeństwo nie ma ochoty wierzyć w nic, co nie da się jasno wyjaśnić, ale postanawiają sprawdzić, co dzieje się z ich domem.

Wciągająca opowieść

Ta historia wciąga od pierwszych stron. Co prawda to książka dla dzieci, ale niech nikogo to nie zwiedzie, ja bawiłam się przy niej świetnie! Zwłaszcza że pojawili się tu bohaterowie serii Kwiat Paproci. Katarzyna Berenika Miszczuk umiejętnie budowała napięcie, sprawiając, że książki nie dało się odłożyć. Jednocześnie nie było tak strasznie, by dzieci mogło to przerazić.

Poznając alternatywny świat wykreowany przez autorkę, dzieci mają przy okazji szansę poznać dawną wiarę naszych przodków. Tyle uczymy się w szkole o mitologii greckiej i rzymskiej, całkowicie pomijając to, w co wierzono na terenie dawnej Polski, a tu autorka przemyca to mimochodem, rozbudzając ciekawość.

„Tajemnica domu w Bielinach” to świetna książka dla dzieci (myślę, że takich w wieku szkolnym i starszych – bez limitu wieku), niezwykle interesująca, czasem zabawna i bardzo wciągająca, oprócz fantastyki porusza też trudny dla dzieci temat rozwodu rodziców. Efektu dopełniają czarno-białe ilustracje Marcina Minora, które pomogą dziecięcej wyobraźni zobrazować sobie niektóre sceny czy postacie.

Jagoda Miśkiewicz-Kura


Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk

Ilustrator: Marcin Minor

Tytuł: Tajemnica domu w Bielinach

Seria i nr tomu: Klub Kwiatu Paproci, tom 1

Wydawnictwo: Wilga

Wydanie: 1

Data wydania: 2021-11-24

Kategoria: dla dzieci / fantastyka

ISBN: 978-83-280-9501-4

Liczba stron:236


Close Menu