Lucky Luke. Billy Kid – Rene Goscinny

Lucky Luke. Billy Kid – Rene Goscinny

Lucky Luke. Billy Kid – Rene Goscinny

Lucky Luke jako desperados? Jolly Jumper przestępcą? Brzmi nieprawdopodobnie, a jednak dla Morrisa i Gościnnego nic nie jest niemożliwe. Oto przed Wami Billy Kid, czyli tom przygód dzielnego Kowboja, w którym wszystko staje na głowie.

Fort Weakling sterroryzował Billy Kid. W banku grzecznie oddają mu wszystkie pieniądze, podróżni z dyliżansu też nie stawiają oporu, a w salonie bez protestu podają kakao. Wydawca miejscowej gazety pragnie zaprowadzić ład i porządek w miasteczku, ale sam niewiele może. Dlatego widzi w Lucky Luke’u jedyną szansę na zmianę. Panowie łączą siły, ale nie na wiele się to zdaje.

Dawno się tak nie uśmiałam. Jeśli kochacie Kowboja, na pewno pokochacie tę część jego przygód. Tu jest wszystko, co uwielbiamy w tej postaci. Sarkazm, mnóstwo humoru sytuacyjnego, również w wykonaniu dzielnego rumaka Luke’a. I o ile kocham części z Daltonami, to Billy Kid pobił ich na głowę, nie tylko zachowaniem, ale też humorem. Ileż biedny kowboj musiał się nabiedzić, żeby podejść smarkacza. O tak, bo Billy to rozkapryszony dzieciak, któremu wszyscy ulegali i doprowadziło to do katastrofy. Jeśli więc szukacie w każdej czytanej dziecku bajce waloru edukacyjnego, to tu go zdecydowanie znajdziecie. Nie od pominięcia jest też fakt, że każde zło boi się zwyczajnego sprzeciwu i tego, że nikt się go nie będzie bał. To też możecie wyczytać, niekoniecznie między wierszami. To bardzo zabawna opowieść o tym, że czasem wystarczy tupnąć nóżką, by wszystko się odmieniło. Oczywiście mówimy o rozsądnym tupaniu, a nie o zachowaniu Billy Kid’a. A jeśli po prostu chcecie się dobrze bawić i lubicie Samotnego Kowboja, to nie zawiedziecie się. Błyskotliwe dialogi, trafne uwagi podsumowujące i oczywiście, nieodmiennie, świetne rysunki będą stanowić prawdziwą ucztę dla fanów Luke’a. A niezrównany Jolly Jumper z sałatą na zawsze pozostanie w Waszych myślach.

„Billy Kid” ląduje na szczycie listy ulubionych komiksów o Samotnym kowboju. Bawiłam się przy nim świetnie ja i dzieciaki, które porwały tom w ręce, pognały do pokoju, a do mnie co rusz dochodziły wybuchy śmiechu. Ostrzegam tylko, że potem przez kilka wieczorów bajki zaczynające się od „Dawno, dawno temu…” mogą wywołać niekontrolowany napad śmiechu. Ciekawi? To czytajcie.

Katarzyna Boroń


Autor: Rene Goscinny

Tłumaczenie: Marek Puszczewicz

Ilustrator: Morris

Tytuł: Lucky Luke Billy Kid

Tytuł oryginalny: Billy the Kid

Seria i nr tomu: Lucky Luke t. 20

Wydawnictwo: Egmont

Wydanie: II

Data wydania: 2020-11-12

Kategoria: dla dzieci, dla wszystkich

ISBN: 9788328198227

Liczba stron: 48

★★★★★★★★★★


Dodaj komentarz

Close Menu