Niki i Tesla: Efekty specjalne na miarę Oscara – Steve Hockensmith, Bob “Pflugfelde” Science

Niki i Tesla: Efekty specjalne na miarę Oscara – Steve Hockensmith, Bob “Pflugfelde” Science

Marzeniem chyba każdego z nas (nie tylko w okresie dzieciństwa) było znaleźć się chociaż raz na planie filmowym, nie mówiąc już o pojawieniu się na ekranie. Już małe dzieci lubią odgrywać różne role, bawią się w teatrzyki, przebierają za różnych bohaterów, a jeśli jeszcze znajdą towarzyszy w tej zabawie, może ona przybierać niezwykłe formy, przeradzając się prawdziwą pasję.

Niki i Tesla, bliźniaki, co prawda nie mają zacięcia teatralnego, za to bardzo lubią fizykę, śledztwa i konstruowanie różnych rzeczy. Nie są to zajęcia typowe dla dzieci w ich wieku, dlatego nie mają szerokiego grona przyjaciół. Jednak ci, których udało im się ostatnio znaleźć, są równie oryginalni co oni sami. Silas Kuskie i DeMarc Davison są zafascynowani sztuką filmową i aktualnie kręcą film o superbohaterze. Rodzeństwo pomaga im w tworzeniu różnego rodzaju rekwizytów oraz w konstruowaniu gadżetów, które mają usprawnić znacząco pracę na planie.

Teraz jednak dzieci będą mogły zobaczyć, jak film kręcą profesjonaliści. Ciocia DeMarco jest bowiem jedna z producentek nowej części przygód o Metalmanie, a że akcja rozgrywa się w pobliżu miejsca zamieszkania siostrzeńca, postanowiła zabrać wszystkich na plan filmowy. I całe szczęście, bowiem dzieją się tam różne dziwne rzeczy, a kariera ciotki Zoe jest zagrożona. Film, który miał być przełomem w jej karierze, zmierza niechybnie ku katastrofie, chyba że Niki i Tesla oraz ich przyjaciele zdołają temu zapobiec. Ktoś najwyraźniej sabotuje produkcję filmową, a podczas kręcenia kolejnych scen dochodzi do serii dziwnych wypadków, jak na przykład wsypanie proszku na swędzenie pod kostium jednemu z aktorów.

Dzieci nie tylko z fascynacją zgłębiają tajniki pracy filmowca, poznają nieco charakternych aktorów, ale z iście detektywistycznym zacięciem typują podejrzanych, by dowiedzieć się ostatecznie, kto stoi za wszystkimi incydentami na planie. Przy okazji mają też możliwość zaprezentowania swoich nowych wynalazków, choć zajmuje się nimi głównie Tesla, bowiem Niki wciąż próbuje rozwiązać zagadkę zniknięcia ich rodziców. Obecnie rodzeństwo mieszka bowiem u szalonego wynalazcy – wujka Newta, który znany jest z tego, że jego wynalazki prędzej czy później wybuchają.

Rodzice, którzy umieścili ich u krewnego, mieli wyjechać za granicę tylko na czas badania irygacji upraw soi w Uzbekistanie, zniknęli w niejasnych okolicznościach. I wszystko na to wskazuje, że to zniknięcie miało drugie dno, bowiem Niki i Tesla zaczęli być prześladowani przez różnego rodzaju szpiegów i nachodzeni przez agentów rządowych. Co więcej, prawdopodobnie zaginięcie rodziców na coś wspólnego z bezprzewodową transmisją elektryczności, więc chłopiec próbuje zgłębiać wszystkie szczegóły tego tematu w nadziei, że znajdzie jakąś wskazówkę co do miejsca ich pobytu.

Czy rodzeństwu i ich przyjaciołom uda się uratować film, a co za tym idzie – również karierę cioci Zoe? Kto próbuje zniszczyć produkcję? Jakie wynalazki powstały tym razem z udziałem rodzeństwa? Czy Niki i Teska zdołają w końcu odnaleźć rodziców? To tylko kilka pytań, na które odpowiedzi poszukiwać będziemy w książce pt. „Niki i Tesla. Efekty specjalne na miarę Oskara”. Opublikowana nakładem Wydawnictwa RM powieść dla młodych czytelników, to nie tylko wciągająca historia pełna gwałtownych zwrotów akcji, zagadek czy niebezpiecznych i tajemniczych wydarzeń. To także sposób, by rozbudzić w młodych czytelnikach zainteresowanie nauką (nie tylko fizyką), a także…  eksperymentami i konstruowaniem różnego rodzaju super-urządzeń. Co prawda autorzy zastrzegają, że nie ponoszą odpowiedzialności za skutki eksploatacji tych urządzeń, ale prawdziwy naukowiec nie przejmuje się takimi szczegółami. Zwłaszcza że dokładnie rozrysowane projekty oraz szczegółowe instrukcje wykluczają (prawie) możliwość popełnienia błędów konstrukcyjnych. Natomiast przyjemność płynąca z takiej aktywności, a także z lektury książki, jest bezcenna. I jedyny dysonans pomiędzy oczekiwaniami wobec tej historii a tym, co otrzymujemy, to ilustracje, które potrafią wystraszyć niejednego czytelnika. Przydały się kolejny wynalazek rodzeństwa, żeby nie musieć ich oglądać…

 

Justyna Gul

Autor: Steve Hockensmith, Bob “Pflugfelde” Science

Ilustracje: Scott Garrett

Tłumaczenie: Michał Zacharzewski

Tytuł: Niki i Tesla: Efekty specjalne na miarę Oscara

Seria i nr tomu: Niki i Tesla. Tom 5

Wydawnictwo: RM

Data wydania: 2018-09-26

Kategoria: dla dzieci i młodzieży

ISBN: 9788377739372

Liczba stron:248

★★★★★★★✩✩✩


Dodaj komentarz

Close Menu