JEŚLI CHCESZ PRZEŻYĆ WIELKĄ PRZYGODĘ, DOŁĄCZ DO AMANDY BLACK!
Sytuacja wygląda następująco: ulice są pełne ludzi, którzy wyglądają jak… żywe trupy? Miasto zostało otoczone i nikt nie może z niego wyjechać ani do niego wjechać. W radiu i w telewizji mówią o wirusie, ale ja wiem, że to nie był żaden wirus. To Nefrytowy Dzwonek. To był jego dźwięk.
Zaczynają spływać informacje, że w sąsiednich miastach dzieje się to samo. Jeśli ktoś może to zatrzymać, to tylko ja. Jestem wybrana… A przynajmniej tak powiedział Wielka Biblioteka.
Czy Amanda zdoła znaleźć przyczynę chaosu i zatrzymać ten koszmar, walcząc jednocześnie z własnymi demonami?
RECENZJA KSIĄŻKI AMANDA BLACK I GROBOWY DŹWIĘK
Dawno nie było Amandy. A przecież u niej zabrzmiał dźwięk Nefrytowego Dzwonka, który wieszczył problemy. Bardzo duże problemy.
Uwaga, powiązania z poprzednim tomem
Z końca poprzedniej książki wiecie, że sytuacja wygląda bardzo źle. I to dosłownie, bo ulice pełne żywych trupów dobrze wyglądać nie mogą. One same zresztą też nie są zbyt urodziwe. I oczywiście ten korowód może zatrzymać tylko Amanda. Jako ta wybrana. Chyba, że Wielka Biblioteka się mylił.
Ta część jest zdecydowanie dużo bardziej mroczna i poważna od poprzednich. Już sam fakt tego, że wszyscy, którzy usłyszeli Dzwonek idą ku niemu w formie zombiaków jest poważny, ale do tego dochodzi prawda o tym, czego dziewczyna chyba wolałaby nigdy się doświadczyć. Na jaw wychodzą sprawy z jej przeszłości, które formują jej teraźniejszość. I już w tamtym tomie była pogubiona w tym, komu może zaufać a w tym jest jeszcze gorzej. Czy można bowiem zaufać Sarze? Tak, tej Sarze, która jest arcywroginią od samego początku?
Czas trudnych wyborów i mocnych bohaterek
No właśnie. Przed takimi wyborami stoi Amanda. I nie jest to wybór najgorszy, bo ten finalny zmieni wszystko. I tu należy się pochylić nad głównym przesłaniem całej serii, a mianowicie nad siłą, którą autorzy dali kobiecym bohaterkom. Bowiem nie tylko Amanfa zbawiająca świat musi się po prostu trzymać i dawać radę. Również ciocia Paula jest bardzo silna, a na koniec okazuje się, że Sara również. To oddanie głosu kobietom, które mają głos sprawczą od lat najmłodszych po dojrzałą kobiecość. Mogą o sobie stanowić, mogą podejmować trudne decyzje i potem się mierzyć z konsekwencjami. Z podniesioną głową nawet wtedy, gdy świat staje w płomieniach.
Bardzo podobają mi się te bohaterki. Silne, ale nie jakieś mega super bohaterki. Mają miejsce na chwałę i na błędy. Mogą mieć gorszy dzień, czuć słabość i się jej poddać, a potem znów stanąć z podniesionym czołem.

Kiedy na barkach jednej osoby spoczywają losy całego świata robi się ciężko. A jeśli na szali są losy jej rodziny albo losy świata, ciężar rośnie po stokroć. I taki właśnie jest ten tom – ciężki, z mocnym przekazem, ze złem bardzo przebiegłym i podłym. I choć Amanda nie jest starsza, odkąd poznaliśmy ją w pierwszym tomie, to problemy nawet dorosłych by przygięły do ziemi. Dlatego polecam już nieco starszym dzieciom. Młodsze mogą nie zrozumieć głębi przekazu.
Czy kogoś to jeszcze dziwi?
I już nikogo pewnie nie zdziwi, bo jest to już moje standardowe i powoli trochę oklepane pytanie na koniec:
Kim-jest-Benson?

Autor: Juan Gómez-Jurado, Bárbara Montes
Tłumaczenie: Barbara Bardadyn
Ilustrator: David G. Forés
Tytuł: Amanda Black i Grobowy Dźwięk
Tytuł oryginalny: Amanda Black: El tañido sepulcral
Seria i nr tomu: Amanda Black, tom 5
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Wydanie: I
Data wydania: 2026-04-08
Kategoria: literatura dziecięca i młodzieżowa / literatura przygodowa / fantasy
ISBN: 978-83-8406-509-9
Liczba stron: 200











