Chłopiec zwany Gwiazdką – Matt Haig

Chłopiec zwany Gwiazdką – Matt Haig

Chłopiec zwany Gwiazdką – Matt Haig

Są historie, które potrafią bezapelacyjnie oczarować czytelnika. Poruszają nawet najtwardsze serca, wywołują uśmiech i łzy wzruszenia. Do takich książek zalicza się świąteczna opowieść autorstwa Matta Haiga Chłopiec zwany Gwiazdką. Uwielbiam pióro tego autora, ale jeszcze nie miałam okazji przeczytać jego książki, skierowanej do młodszych czytelników (chociaż i starsi będą nią zachwyceni). Chłopiec zwany Gwiazdką to opowieść, o której trudno cokolwiek napisać, bo jest tak dobra, że aż wywołuje łzy.

Prawdziwa historia Mikołaja

Jeżeli miałabym opisać opowieść o tytułowym chłopcu jednym zdaniem, to bez zawahania się powiedziałabym, że to prawdziwa historia Mikołaja. Wszyscy wiemy, kim jest miły pan w czerwonej czapce z pomponem, ale czy zastanawialiście się kiedyś, jak to się stało, że zamieszkał na biegunie północnym i zaczął obdarowywać dzieci prezentami? Autor odpowiada na to pytanie, a cała historia przeniesie was do innego, magicznego świata.

Mikołaj i jego ojciec mieszkają w małej chacie. Nie są bogaczami, a chłopiec zabawki może tylko pooglądać na sklepowej witrynie. Juan jest drwalem, ale chciałby dla swojego syna lepszego życia. Gdy pojawia się okazja, nie zamierza z niej rezygnować. Wybiera się na wyprawę, na daleką północ, aby wraz z grupą śmiałków znaleźć dowód na istnienie elfów, w które nikt nie wierzy. Mikołaja zostawia pod opieką swojej siostry, która wygania chłopca z chaty, nie daje mu jeść, a także strasznie go krytykuje i strofuje. Nasz bohater postanawia opuścić ciotkę i wyruszyć na wyprawę, aby odnaleźć ojca, który nie wrócił w obiecanym terminie. Mikołaj, razem z małą myszką, wyrusza w trudną podróż. Po drodze ratuje renifera.

Trudna podróż do krainy elfów

„Chłopiec zwany Gwiazdką” to opowieść bardzo poruszająca. Mikołaj, pomimo biedy, braku pożywienia, zimna jest wesołym chłopcem. Niestety, tę radość niszczy ciotka Karlotta, w której nie ma ani odrobiny dobra i miłości. Gdy śledziłam trudną podróż chłopca, chciało mi się płakać. Mikołaj idzie w śniegu, w zimnie, bez pożywienia i cieplejszych ubrań. A jednak brnie do przodu, aż dociera do wioski elfów. Chociaż wydawało się, że to sama droga jest wielką przygodą, to to, co wydarzy się na kolejnych kartach, zadziwi. Mikołaj będzie musiał stawić czoła niebezpieczeństwu, uciec z celi, pokonać trolla i uwolnić małego elfa. Czy mu się to uda? Czy zaskarbi sobie przychylność elfów?

Podsumowanie

Książkę czyta się błyskawicznie. Dla dorosłych to lektura na jeden wieczór, ale młodsi czytelnicy również nie będą mieli problemu z wczytaniem się w treść. Krótkie rozdziały, emocjonująca fabuła i dobry tekst sprawiają, że powieść czyta się z zapartym tchem, a ciekawość rośnie ze strony na stronę. Niejednokrotnie pojawią się łzy, gdy patrzymy na trudny los bohatera, ale ostatnie strony wywołują uśmiech – taki szczery i prawdziwy. Lekturę uatrakcyjniają ciekawe ilustracje, które niekiedy są zabawne i oddziaływają na wyobraźnię.


Autor: Matt Haig
Tłumaczenie: Marta Bryll, Ernest Bryll
Tytuł: Chłopiec zwany Gwiazdką
Cykl: Gwiazdka I
Tytuł oryginalny: A Boy Called Christmas
Wydawnictwo: Zysk i s-ka
Wydanie: I
Data wydania: 2021-11-19
Ilość stron: 268


Kasia

Położna. Mama Gabrysia. Książki kocham czytać od dzieciństwa, a teraz poznaje świat powieści dla dzieci. Kocham mój zawód, ale spełniam się także pisząc i szydełkując. Ciągle chcę doświadczać czegoś nowego.

Dodaj komentarz

Close Menu