Tajemne bractwo pana Benedykta – Stewart Trenton Lee

Tajemne bractwo pana Benedykta – Stewart Trenton Lee

Tajemne bractwo pana Benedykta – Stewart Trenton Lee

„Tajemne bractwo pana Benedykta” to lektura, która skusiła mnie już wtedy, gdy dojrzałam ją w zapowiedziach. Uwiedziona opisem, zaintrygowana okładką nie mogłam się doczekać lektury. Czy rzeczywiście książka okazała się tak fenomenalna, że nie mogłam się od niej oderwać?

Gdy Raynie dostrzega dziwne ogłoszenie w gazecie, postanawia zaryzykować i na nie odpowiedzieć. Okazuje się, że chłopiec musi stawić czoła dziwnym testom, które mają za zadanie sprawdzić jego wiedzę. Nasz bohater może pochwalić się niezwykle analitycznym umysłem, więc bez problemu rozwiązuje wszystkie łamigłówki. Podczas sprawdzianów, poznaje dwójkę innych, również niezwykle utalentowanych dzieci – Kate oraz Tyczkę. Oboje mogą pochwalić się niezwykłymi talentami. Dziewczyna potrafi znaleźć wyjście z każdej sytuacji, a chłopak ma w głowie każdą encyklopedię świata.

Wszyscy trafiają do domu pana Benedykta, który również jest autorem tajemniczego ogłoszenia. Tam, do trójki bohaterów, dołącza Constance, która również cechuje się szczególnym talentem. Okazuje się, że pan Benedykt wybrał ich do pewnej misji – muszą uratować świat przed bardzo złym człowiekiem i pokrzyżować jego plany. Zostają wysłani do szkoły, którą prowadzi ów złoczyńca i od tej pory muszą polegać na swoich umiejętnościach.

„Tajemne bractwo pana Benedykta” to książka wspaniała. Pełna przygód, odrobinę przerażająca, zabawna i skłaniająca do wielu refleksji, a co więcej – zarówno dzieci, jak i dorośli, odkryją w niej coś fascynującego. Wiele w niej wątków, zwrotów akcji i poznawania siebie. Nasi bohaterowie będą musieli odkryć swoje mocne strony i umiejętności, o których nawet nigdy nie myśleli. Współpraca, kombinowanie, szpiegostwo czy odpowiednie ważenie słów – to wszystko, w szkole bardzo złego człowieka, stanie się ich codziennością.

Bohaterowie są cudowni. Jakby autor wziął ich z realnego życia i umieścił na kartach powieści. To postacie wielowątkowe, z trudnym dzieciństwem, które wpłynęło na ich charakter. Constance, Katie Tyczka oraz Raynie są doświadczeni przez los, ale nadal nie stracili tej dziecinnej radości i postrzegania świata, co mi w nich najbardziej imponowało.

U młodych czytelników „Tajemne bractwo pana Benedykta” wywoła rumieńce z ekscytacji oraz wybuchy śmiechu. Wiem, że niektórzy zarzucają tej książce brak zabawnych scen, jednak ja potrafiłam je dostrzec. Co więcej, gdy tylko sięgałam po powieść, czułam się jak dziecko, które znalazło prawdziwą perełkę i przenosi się do innego świata, aby wraz z bohaterami, przeżywać niesamowite i pełne wrażeń przygody.

Opowieść napisana przez Stewarta Trentona Lee to historia, którą koniecznie musicie podsunąć swoim pociechom. Ta lektura ich zachwyci i spędzą z nią wspaniałe chwile.

Katarzyna Krasoń


Autor: Stewart Trenton Lee
Tłumaczenie: Kaja Makowska
Tytuł: Tajemne bractwo pana Benedykta
Tytuł oryginalny: The Mysterious Benedict Society
Wydawnictwo: Dwukropek
Wydanie: I
Data wydania: 2021-05-07
Kategoria: literatura dla dzieci, 10+
ISBN: 9788381411806
Liczba stron: 512

Ten post ma jeden komentarz

Dodaj komentarz

Close Menu