Chimery Wenus. Tom I – Alain Ayroles, Etienne Jung

Date
sie, 11, 2021

Chimery Wenus. Tom I – Alain Ayroles, Etienne Jung

“Chimery Wenus” to pierwszy tom nowej serii komiksów związanych z uniwersum “Gwiezdny Zamek”, stworzonym przez Alexa Alice’a. O ile jednak “Gwiezdny Zamek” opowiada o podboju Marsa w XIX w. nawiązując niejako do powieści Juliusza Verne’a , o tyle nowa seria z rysunkami Etienne’a Junga przenosi akcję na Wenus.

Za głównych bohaterów historii należy uznać dwoje młodych ludzi: aktorkę operetkową Helenę Martin oraz jej ukochanego, poetę Aureliena d’Hormonta. Aurelien wysłany został do kolonii karnej na Wenus przez Napoleona III, gdzie pracuje przy budowie. Gdy tylko nadarza się okazja postanawia jednak uciec, nie zważając na grożące mu niebezpieczeństwa, zwłaszcza zaś dzikie bestie rodem z Jurasic Park. Z kolei piękna Helena zdecydowała się wykorzystać swoją urodę, by omotać księcia de Chouvigny, zarządzającego nową francuską kolonią na Wenus. Dzięki tej znajomości chce dostać się na statek powietrzny i polecieć na Wenus poszukać ukochanego. Pomysł od początku wydaje się szalony, ale jak twierdzi pokojówka i opiekunka panny Martin, młoda kobieta jest uparta i zawzięta, więc jeśli coś sobie postanowi, to tak będzie.

Akcja komiksu jest ciekawa i wartka, losy bohaterów wciągają od samego początku i … komiks kończy się w kulminacyjnym momencie, co powoduje konieczność poczekania na kolejny tom.

Przyznaję, że komiks nie jest moim ulubionym gatunkiem, a jednak wciągnęłam się w tę historię od pierwszego rysunku, kibicując dwojgu młodych. Jednocześnie zainteresowało mnie samo uniwersum. Niegościnna Wenus pełna jest tajemnic i zaskakujących miejsc. Zadufani w sobie ludzie wierzą, że dzięki potędze nauki i militarnej przewadze uda im się ujarzmić dziką wenusjańską przyrodę i podporządkować Wenusjan, o których póki co nic nie wiedzą.

Zachwyciła mnie kreska, nawiązująca do najlepszych wzorców komiksu z ubiegłego wieku, nieco westernowa, awanturnicza.

“Chimery Wenus” to ciekawa propozycja dla miłośników komiksów. Barwne ilustracje zachwycają dbałością o szczegóły. Zarówno główni bohaterowie, jak i postaci drugoplanowe są ciekawie zarysowani, czytelnik szybko nawiązuje z nimi nić porozumienia i towarzyszy ich przygodom, czekając z niecierpliwością na kolejne tomy.


Scenariusz: Alain Ayroles

Rysunki:Etienne Jung

tytuł; Chimery Wenus

Seria: Chimery Wenus

Tom: 1

Wydawnictwo: EGMONT POLSKA

Gatunek: komiks fantastyczny dla dorosłych

Data wydania: 2021-07-28

Ilość stron: 56

ISBN:78-83-281-5920-4

Oprawa: twarda


Szkrabajek

Cześć, moi milusińscy. Jestem Szkrabajek, a to moje małe królestwo- z biblioteczką i regałem wspaniałych gier i filmów. Na naszej polanie chyba nikt nie jest tak oczytany jak ja. Uwielbiam się bawić, czytać i sprawdzać, co w trawie piszczy, chyba jak każdy robaczek, prawda? Na szczęście nie muszę zajmować się tym sam. Stworzyły mnie mamy i ciocie, które szukały miejsca, będącego spełnieniem marzeń dzieci w ich rodzinkach.

Leave a comment

Related Posts


Przeczytaj również

Wszyscy ziewają – Anita Bijsterbosch

Wszyscy ziewają – Anita Bijsterbosch

Kasiasty 28, 2021

„Wszyscy ziewają” to książka przeznaczona do czytania przed snem. Pomaga wyciszyć dzieci, wprawić je w ten cudowny, spokojny nastrój. Dlaczego?,…

Wielkie rzeczy dla najmłodszych

Wielkie rzeczy dla najmłodszych

Kasialis 7, 2020

Wielkie rzeczy dla najmłodszych Dla fanów, uczestników festiwali książkowych, ten rok nie jest dobry. Kolejne wydarzenia zostają odwołane, a część…

Zapowiedź: To Twoje ciało

Zapowiedź: To Twoje ciało

Kasiakwi 6, 2023

To twoje ciało. I jest wspaniałe. Dowiedz się, jak o nie dbać i je chronić! Oto książka, która jest idealnym…

dummy-img

Dan Brown dzieciom

Bujaczeklut 21, 2020

Dan Brown, autor międzynarodowych bestsellerów, debiutuje jako pisarz dla dzieci! Już we wrześniu w Stanach Zjednoczonych i w kilkudziesięciu innych…

Moje ciało jest okej!

Moje ciało jest okej!

Szkrabajekmar 22, 2023

Jako nastolatka poszukiwałam książek, które tłumaczyłyby mi zawiłości dorastania. Dawno to było, więc i publikacje pojawiały się sporadycznie, a moje…