Prezentowy nieporadnik, czyli czego nie dawać cudzym dzieciom na Święta

Prezentowy nieporadnik, czyli czego nie dawać cudzym dzieciom na Święta

Prezentowy nieporadnik, czyli czego nie dawać cudzym dzieciom na Święta

Nie ma ludzi nieomylnych i każdy rodzic popełnia błędy wychowawcze. Zapewne niejednokrotnie zdarza się mu również żałować zakupu różnych zabawek. Gdy jednak kupujemy je sami, swoim własnym dzieciom, winić możemy najwyżej producenta, za to, że stworzył coś takiego. Gdy jednak prezent przyniesie przyjaciółka, ciocia lub babcia, to właśnie ta osoba, będzie przeklinana, gdy ta piękna straż pożarna zacznie w środku nocy wygrywać melodyjki rodem z lunaparku i świecić się jak lampki na choince. Dlatego to właśnie do osób, które nie mają własnych dzieci (lub ich pociechy są już dorosłe), postanowiłam skierować ten prezentowy nieporadnik.

Wszystko co głośno gra i samo świeci

Kiedy zdecydujesz się kupić cudzemu dziecku grającą zabawkę, włącz ją i posłuchaj, a później zastanów się przez chwilę, czy wytrzymasz w jej towarzystwie 12 godzin dziennie. Jeżeli nie, szybko odłóż ją na półkę. Oczywiście istnieją zabawki, które grają cichutką, ładną melodyjkę, która uspakaja i wprawia w dobry nastrój. Jest ich niestety bardzo niewiele w porównaniu do głośnych, ogłupiających urządzeń. Uważam też, że na przykład latarka, którą można włączyć i wyłączyć (a najlepiej taka, która sama wyłączy się po paru minutach) jest dobrym prezentem. Za to pianinko, które oprócz tego, że w repertuarze ma wiele utworów na perkusję, to jeszcze świeci się niestrudzenie setkami kolorowych światełek, już nie.

Postacie z bajek, których dziecko nie ogląda

Widzisz na przecenie piękną lalkę z Krainy Lodu. Obiło Ci się o uszy, że to niesamowicie popularna animacja. Bez zastanowienia kupujesz. Nie masz jednak pojęcia, że Twoja wnuczka, siostrzenica lub córka przyjaciółki właściwie to nie lubi księżniczek. Wolałaby bawić się pieskami z Psiego Patrolu. Rozpakowanie lalki sprawi dziecku ogromny zawód, zamiast oczekiwanej radości. Nikt nie chce być świadkiem takich niekomfortowych sytuacji.

Plastik, plastik i jeszcze raz plastik

Bardzo popularne są zabawki z marnej jakości plastiku. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że niektóre z samochodzików czy klocków są dosłownie jednorazowego użytku. Po intensywnej zabawie łamią się i lądują w śmietniku, by później przyczynić się do zanieczyszczenia naszej planety. Przy czym jako ciekawostkę dodam, że na przykład nowe klocki LEGO są produkowane z trzciny cukrowej i producenci postarali się, by stały się całkowicie biodegradowalne. Poza tym najczęściej starczają nie tylko na lata, ale nawet dla kolejnych pokoleń.

Radosne zbieranie kurzu

Pluszak to zawsze fajne rozwiązanie, prawda? Warto się jednak upewnić, czy dziecko, któremu chcemy kupić prezent faktycznie je lubi. Nie ma sensu trzymać na półkach małych i większych zbieraczy kurzu. Maskotki zostały stworzone do zabawy i jako towarzysze spokojnego snu dziecka, które wciąż ma potrzebę, by w nocy się do czegoś przytulić.

Książeczki nieodpowiednie do wieku

Mówi się, że książeczki to zawsze dobry pomysł na prezent. Niestety stwierdzenie to czasami mija się z prawdą. Dla młodszych dzieci powstają książeczki z twardej tektury, które trudno porwać lub w inny sposób zniszczyć. Mają też łatwe, odpowiednio dobrane do wieku treści. Starsze dzieci natomiast nie będą już zadowolone z nieodpowiedniego do wieku przekazu. By zainteresować malucha czytaniem, trzeba też poświęcić mu sporo czasu. Zastanów się drogi darczyńco, czy wraz z książeczką możesz mu podarować również właśnie ten bezcenny czas, który poświęcicie na wspólną lekturę.

Plastelina, brokat, farby i flamastry

Rzeczom sypkim i brudzącym mówimy stanowcze NIE! Postawcie się na miejscu rodzica, który później ślęcząc na kolanach, będzie czyścił ściany, przeklinając Cię, za takie prezentowe pomysły. Oczywiście zasada ta ma pewne wyjątki. Gdy wiesz na przykład, że Twoja dziesięcioletnia siostrzenica to prawdziwa artystka duszą i ciałem, podarowanie jej teczki z kolorowym asortymentem plastycznym wydaje się całkiem niezłą ideą. Trzylatek jednak lepiej, żeby trzymał się od takich dobrodziejstw z daleka.

Co podarować, skoro wszystko jest zakazane?

Wbrew pozorom możliwości zostały całe setki. Na przykład kreatywne zabawki są mile widziane zawsze i w każdym wieku. Tak samo, jak i drewniane przedmioty, udające sprzęty z prawdziwego gospodarstwa domowego. Doskonałym pomysłem są także dobrane pod względem wieku gry planszowe. I oczywiście nieśmiertelne klocki Lego oraz Duplo. One dzieciom nigdy się nie nudzą.

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi.

Dodaj komentarz

Close Menu