Moja pierwsza gra. Na Jagody.

Moja pierwsza gra. Na Jagody.

Na Jagody. Gra z Treflikami

Z planszówkami warto dzieci oswajać od najmłodszych lat. Czy jest lepszy sposób na spędzenie wspólnego czasu w gronie rodziny, czy znajomych niż ciekawa gra? Jakie są plusy planszówek? Po pierwsze uczą przestrzegani reguł i zorganizowania. Po skończonej rozgrywce trzeba posprzątać, dzięki czemu maluch uczy się szanować poszczególne elementy rozgrywki. Jeżeli szukacie atrakcyjnej propozycji dla najmłodszych, to chcę wam dzisiaj polecić rewelacyjną grę „Na jagody” od wydawnictwa Trefl.

Bobaski i Miś Zdziś wybierają się na spacer, podczas którego zbierają jagody. Zmierzają do chatki Misia, która znajduje się w oddali. Ile jagód uda im się zebrać, zanim dotrą do chatki? Chcecie przeżyć rewelacyjną, leśną przygodę? Zapraszam!

 

 

Zawartość:

plansza z elementami przestrzennymi – domek i mostek
3 drewniane pionki, przedstawiające postaci
drewniana kostka
16 żetonowych jagód
koszyk na jagody
instrukcja

Gra zapakowana jest w duże pudełko. Po rozpakowaniu byłam zachwycona jakością produktów. Zarówno kostka, jak i pionki są drewniane, dzięki czemu trudniej je zniszczyć. Elementy tekturowe i plastikowe również wykonane są dobrze i trwale. Ciekawie nakłada się domek i mostek na planszę. Świetny pomysł, który uatrakcyjnia grę wizualnie i sprawia, że robi się przestrzenna. Szata graficzna jest wesoła, pogodna co ucieszy dzieci. Drugim plusem jest instrukcja – bardzo czytelna, z cennymi wskazówkami dla rodziców jak grać, co robić, gdy dziecko może być smutne po przegranej.

Gra przeznaczona jest dla trzech osób. Po wybraniu swojego pionka, każdy z graczy ustawia go na miejscu startowym. Należy poruszać się po planszy zgodnie z ruchem wskazówek zegara, a pierwszy rzuca kostką najmłodszy z graczy. Gdy na kostce pojawi się kolor czerwony, wtedy przesuwamy swój piosenek na pole o tej samej barwie. Jeżeli jest zajęte, zająć należy kolejne czerwone. Analogicznie postępujemy w momencie, gdy wylosujemy kolejny kolor.

W przypadku, gdy na kostce pojawi się koszyk, gracz zbiera jagody, czyli pobiera jeden żeton. Gdy gramy wspólnie, wrzucamy je do jednego koszyka. Gdy mamy ochotę ze sobą rywalizować, każdy gracz zbiera swoje żetony. Na kostce znajduje się jeszcze symbol słoneczka, który dodaje energii albo jak mówi mój syn super turbo mocy! W takim przypadku przesuwamy pionek o jeszcze jedno pole do przodu.

Wygrywa ten, kto pierwszy dotrze do mety, ale tutaj nie ma przegranych i jagody zjadają wszyscy!

Gdy zdecydujemy się na wariant kooperacyjny, możemy być pewni, że nasze dzieci zauważą, jak ważna i owocna (i to dosłownie) może być gra zespołowa. Maluchy uczą się współdziałać. Jeżeli jednak chcemy ze sobą rywalizować, pamiętajmy, że dzieci różnie reagują na przegraną.

Mam w domu egzemplarz trzylatka, który uwielbia przeróżne planszówki, ale jeszcze nie trafiłam na taką, która byłaby dla niego w stu procentach zrozumiała. Aż dotąd. „Moja pierwsza gra. Na jagody” jest tak skonstruowana, że najmłodsi gracze nie będą mieli problemu z odbiorem zasad i instrukcji. Gdy skończycie rozgrywkę, od razu zaczynaliśmy drugą, a z każdym kolejnym razem bawiliśmy się coraz lepiej. Każdy detal gry jest perfekcyjnie wykonany i zaplanowany, stworzony dla dzieci.

 


Wydawca: Trefl Polska
Kierownik projektu: Monika Rutkowska Leśniewska
Ilustracje i opracowanie graficzne: Iwona Murawska, Magdalena Szafran
Kategoria: gra planszowa dla dzieci,
Wydanie: I
Instrukcja: języku polskim


 

Kasia

Położna. Mama Gabrysia. Książki kocham czytać od dzieciństwa, a teraz poznaje świat powieści dla dzieci. Kocham mój zawód, ale spełniam się także pisząc i szydełkując. Ciągle chcę doświadczać czegoś nowego.

Dodaj komentarz

Close Menu