Mru, Mru – Kaisa Happonen

Date
sty, 11, 2021

Mru, Mru – Kaisa Happonen

Jak wszyscy wiemy, inny nie znaczy gorszy. Wróć, nie wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę, a dzieci obserwują, co się dzieje i wyciągają z tego wnioski. Warto od najmłodszych lat przekazywać maluchom pewne wartości – że inność nie oznacza, że ktoś jest gorszy. Gdy coraz więcej słyszymy o samobójstwach młodych ludzi, powinniśmy spojrzeć na swoje zachowanie i zobaczyć, co przekazujemy pociechom. „Mru Mru’ autorstwa Kaisy Happonen to historia prosta, przyjemna dla ucha i oka (a to dzięki ilustracjom Anne Vasko), ale przekazująca dzieciom to, co ważne. Że inny nie znaczy gorszy.

Zbliża się zima, a niedźwiedzie powoli szykują się do zimowego snu. Obudzą się dopiero na wiosnę, głodne i wypoczęte. W lesie już niemal wszyscy przedstawiciele tego gatunku zapadają w objęcia Morfeusza, oprócz jednej, małej Mru Mru. Nasza bohaterka nie chce spać. Niedźwiedzica odwlekała moment pójścia do gawry tak długo, jak to tylko było możliwe. Jednak Mru  Mru nie może zasnąć – chociaż jest tak podobna do innych niedźwiedzi, to w przeciwieństwie do nich, nie chcę kłaść się spać. Nie ważne jak mała bohaterka się stara, nie może usnąć.

Mru Mru różni się od innych niedźwiedzi – nie chce kłaść się spać. Nie czuje się senna. Świat i zima jest fascynujący, można tylko zrobić, tyle zobaczyć… Nasza mała bohaterka ma wyrzuty sumienia, że w przeciwieństwie do swojej rodziny, nie śpi. I nie może zasnąć. Za historią małej niedźwiadki kryje się uniwersalna historia. Dzieci wielokrotnie mogą poczuć się wykluczone i odsunięte, bo nie postępują tak, jak ich rówieśnicy. Mają inne zainteresowania, poglądy, wolą bawić się innymi zabawkami. Ta książeczka pokazuje, że warto trwać przy swoich zwyczajach i swojej inności, bo tylko to, że to zaakceptujemy, da nam poczucie szczęścia – tak jak w przypadku Mru Mru. Ta króciutka historia może również pokazać naszym pociechom, że warto zaakceptować to, że ktoś się wyróżnia. Świat jest pełen indywidualności, które powinniśmy pielęgnować, a nie wtłaczać w ramy uporządkowania.

Powyżej wspomniałam, że książeczek jest miła dla ucha i dla oka. Jest to króciutka opowieść, która nie znudzi nawet wymagającego i niecierpliwego małego słuchacza. Bardzo podobają mi się ilustracje Anne Vasko – poszczególne elementy nachodzą na siebie, dopełniają się i można odnaleźć w nich spokój i pewnego rodzaju schemat. Całkowicie zakochałam się w kolorystyce – wszystkie barwy są ciepłe i przyjemne.

„Mru, mru” to piękna książeczka, którą warto czytać swoim pociechom już od najmłodszych lat.


Autor:  Kaisa Happonen

Tłumaczenie: Natalia Nordling

Ilustrator:  Anne Vasko

Tytuł: Mru, Mru

Tytuł oryginalny: Mur, eli karu

Wydawnictwo: Widnokrąg

Wydanie: I

Data wydania: 2020-10-23

Kategoria: literatura dziecięca

ISBN: 9788395844119

Liczba stron: 38

★★★★★★★★★★


Kasia

Położna. Mama Gabrysia. Książki kocham czytać od dzieciństwa, a teraz poznaje świat powieści dla dzieci. Kocham mój zawód, ale spełniam się także pisząc i szydełkując. Ciągle chcę doświadczać czegoś nowego.

Leave a comment

Related Posts


Przeczytaj również

SZKOLNIK Superdziewczyny! Zorganizuj się z Emi

SZKOLNIK Superdziewczyny! Zorganizuj się z Emi

Kasiasie 18, 2022

ZAPLANUJ. ZREALIZUJ. ZRELAKSUJ SIĘ. Sięgnij po najnowszy „Szkolnik Superdziewczyny” z serii „Emi i Tajny Klub Superdziewczyn” autorstwa Agnieszki Mielech z…

W każdym domu przy każdej ulicy – Jess Hitchman

W każdym domu przy każdej ulicy – Jess Hitchman

Kasiasie 28, 2020

Czym jest dom? Tylko budynkiem, ze ścianami, oknami, drzwiami, meblami? Czy to zwykłe mury? A może dom to miejsce, gdzie…

Mała wielka stopa

Mała wielka stopa

Szkrabajekcze 17, 2022

Moi członkowie rodziny mają odmienne gusta filmowe i ciężko wybrać film na wspólny seans, dlatego rozwiązań na sympatyczne wspólne spędzenie…

Zapowiedź: Opowieści o porach roku

Zapowiedź: Opowieści o porach roku

Szkrabajekmar 13, 2024

Szesnaście historii, cztery pory roku i cała plejada rozmaitych postaci – malutka popielica, która nie chce zapaść w sen zimowy,…

Pucio. Puzzle. Co słychać?

Pucio. Puzzle. Co słychać?

Kasiasty 12, 2021

Pucio jest już klasykiem. Znają go dzieci i dorośli. Pomógł nie tylko mi oraz mojemu synkowi, ale i innym milusińskim,…