Historia świata na cztery łapy – Mackenzi Lee

Date
paź, 31, 2020

Historia świata na cztery łapy – Mackenzi Lee

Jak można opisać psy? Dawno temu natrafiłam na cytat, który brzmiał w ten sposób: “Psy to anioły, które jako ostatnie pozostały z nami na Ziemi”. Czy można temu zaprzeczyć? To właśnie nasi czworonożni psyjaciele o wielgaśnych sercach są gotowi na wielkie poświęcenia, aby nam pomóc. Nigdy nas nie osądzają, kochają całym sobą, często są skłonni poświęcić swoje życie, aby nas uratować. Niestety, tak często je zawodzimy. Zmieniamy ich łagodną naturę, nie rozumiemy ich potrzeb, co powoduje problemy, których naprawa wymaga wiele wysiłku. Mimo to potrafią wybaczyć nam każdą krzywdę. Nie zasługujemy na nie, a jednak ciągle przy nas stoją. Nie odchodzą. Nie krytykują. Wybaczają. Kochają. Jako całkowicie zafiksowana na punkcie moich dwóch cudownych psiaków – Pioruna i Kola – nie wyobrażam sobie bez nich życia. Te dwa małe aniołki, które niekiedy dają popalić, są najlepszym, co mogło spotkać mnie w życiu. Czy świat mógłby w ogóle funkcjonować bez psów? Jak smutnym miejscem byłby, gdy ich zabrakło?

Mackenzi Lee to mamuśka słodkiego, rozbrykanego bernardyna, która swoją wielką miłość do naszych włochatych kumpli postanowiła przelać na papier. Poszukując informacji o odznaczonych w historii czworonogach, znalazła wiele ciekawostek, które pozwalają spojrzeć na przeszłość z innej perspektywy. Historia świata na czterech łapach to zbiór opowieści o psach, które odegrały ważną rolę w ludzkich dziejach. Autorka w każdej części wprowadza czytelnika w różne przedziały czasowe i przedstawia znane nam fakty w inny sposób – pokazując znaczenie psów, które niekiedy zmieniały bieg historii. Wszystko to oprawione jest psypisamy, które pełne są ciekawostek na określonych rasach. Wartym uwagi jest również sposób wydania książki, a mianowicie niesamowite ilustracje stworzone przez Petrę Eriksson pobudzające wyobraźnię, które przedstawiają historie lojalnych stworzeń i pozwalają bardziej wczuć się w wydarzenia, w których akurat biorą udział.

Historia świata na czterech łapach to kilkadziesiąt krótkich relacji o psach, które odznaczyły się w historii starożytnej, jak i nowożytnej. Autorka skupia na przedstawieniu najważniejszym momentów z dziejów ludzkości, w centrum ustawiając naszych kochanych czworonożnych przyjaciół. Psy odegrały wiele ról. Jedne z nich były haniebne, co absolutnie nie było ich wino – niestety, zawsze na świecie znajdzie się ktoś, kogo zamiarem jest przemienić te lojalne, kochające aniołki w bestie wyuczone agresywnych zachowań. Drugie pokazywały prawdziwy charakter psich bohaterów, najlepszych przyjaciół, wiernych obrońców, pomocników – zapisały się w historii dzięki swojemu poświęceniu i wielkiej, niesamowitej miłości, którą obdarzyły swoich opiekunów.

Książka Mackenzi Lee to raczej nie jest pozycja dla maluchów, ponieważ autorka nie opowiada w niej tylko o dobrych wspomnieniach z psami, jak Bobby od franciszkanów, ale również porusza tematy eksperymentów na czworonogach, okrucieństwie, do którego zmuszał ich człowiek. Starsze dzieci, jak i dorośli na pewno będą z niej zadowoleni, ponieważ pozwoli spojrzeć im na znane wydarzenia z innej perspektywy. Historia świata na czterech łapach to must have dla wszelkich wielbicieli psów. Ukaże wam ich nieznane oblicze i pozwoli lepiej zrozumieć ich znaczenie dla ludzkości. Razem z moimi kochanymi urwisami polecamy wam tę książkę, podpisując się łapkami i obiecując, że się nie zawiedziecie!

Klaudia Aleksandra Grabowska


Autor: Mackenzi Lee

Tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska, Piotr Budkiewicz

Ilustrator: Petra Eriksson

Tytuł: Historia świata na czterech łapach

Tytuł oryginalny: The History of The World in Fifty Dogs

Wydawnictwo: Media Rodzina

Wydanie: I

Data wydania: 2020-10-14

Kategoria: literatura faktu

ISBN: 9788380088306

Liczba stron: 192

★★★★★★★


Szkrabajek

Cześć, moi milusińscy. Jestem Szkrabajek, a to moje małe królestwo- z biblioteczką i regałem wspaniałych gier i filmów. Na naszej polanie chyba nikt nie jest tak oczytany jak ja. Uwielbiam się bawić, czytać i sprawdzać, co w trawie piszczy, chyba jak każdy robaczek, prawda? Na szczęście nie muszę zajmować się tym sam. Stworzyły mnie mamy i ciocie, które szukały miejsca, będącego spełnieniem marzeń dzieci w ich rodzinkach.

Leave a comment

Related Posts


Przeczytaj również

Plastik Fantastik? – Eun-Ju Kim

Plastik Fantastik? – Eun-Ju Kim

Kasiasty 14, 2021

Plastik Fantastik? – Eun-Ju Kim Plastik nas otacza. Stykamy się z nim w niemal każdym momencie naszego życia. Jak przez…

Banda Czarnej Frotte. Skarpetki powracają – Justyna Bednarek

Banda Czarnej Frotte. Skarpetki powracają – Justyna Bednarek

Szkrabajekwrz 14, 2020

Ostatnio miałam przyjemność napisać Wam o Nowych przygodach skarpetek (jeszcze bardziej niesamowitych), a dziś przychodzę z recenzją kolejnej książki z…

Kształty. Już znam! – Magda Garguláková

Kształty. Już znam! – Magda Garguláková

Szkrabajekmar 3, 2022

Kształty. Już znam! – Magda Garguláková Lubię przerabiać edukacyjne książeczki z najmłodszymi odbiorcami. Dzieci są ciekawe świata, chłoną wiedzę jak…

Ocieplenie klimatu – Kristina Scharmacher-Schreiber

Ocieplenie klimatu – Kristina Scharmacher-Schreiber

Bujaczekgru 20, 2020

Ocieplenie klimatu – Kristina Scharmacher-Schreiber Prawda jest taka, że zaniedbujemy Ziemię od wielu lat i to widać coraz bardziej. Aby…

Opowiedz mi, dziadku. Książka do przechowywania wspomnień

Opowiedz mi, dziadku. Książka do przechowywania wspomnień

Szkrabajekgru 15, 2020

Opowiedz mi, dziadku. Książka do przechowywania wspomnień Kochany Dziadku, “opisz, proszę, jakąś ciekawą historię, którą przeżyłeś…” Jak cudowna jest to…