Lucky Luke. Karawana

Date
sty, 11, 2023

Lucky Luke jako obrońca karawany? Oczywiście, że to odpowiedzialne zadanie, ale jednak kowboj zawsze kojarzy się z bardziej niebezpiecznymi rzeczami. I z Daltonami. On sam nie bardzo chce dołączyć do pionierów, ale daje się przekonać.

Już samo przekonywanie Luke’a do dołączenia do karawany jest tak śmieszne, że za samą tę scenę należą się wielkie brawa. A potem jest już tylko lepiej, bo choć osadnicy naprawdę mają przed sobą ciężką drogę, która przez nie do końca niezawinione wypadki, robi się jeszcze cięższa, to jednak humor ich nie opuszcza. I zdecydowanie nie jest nudno, wszak w karawanie jedzie nauczycielka, która przykłada się bardzo do nauki dzieciaków, choć one wolałaby się uczyć od poganiacza bydła. A ten słownictwo ma dość… obrazkowe. Tak, cenzura jest obrazkowa, co mojego syna szalenie śmieszy. Zdecydowanie ubarwia to opowieść. W wozach ma też swoje miejsce szalony naukowiec, którego wynalazki raczej nie poprawiają sytuacji podróżujących, ale bardzo pozytywnie wpływają na humor czytelnika. Myślę, że właśnie ten humor pomógł również pionierom w walce z Siuksami, choć nie do końca wiem, czy można to nazwać walką. A na pewno nie można tego nazwać walką uczciwą, choć prawo nie zostało złamane. Zaciekawieni? Koniecznie sięgnijcie po komiks. Zapewniam, że śmiać się będziecie często.

Nie mogłam się od tego zeszytu oderwać. Już pominę sam fakt zaczerpnięcia z prawdziwej historii osadników, którzy faktycznie z całym dobytkiem przemierzali ogromne tereny Ameryki, by znaleźć nowe miejsce na ziemi dla siebie i bliskich. To jest fascynujące, ale w wersji z Lucky Luke’iem jest wręcz porywające. Bywa niebezpiecznie, czytelnik, nawet młody, ma świadomość, że taka podróż nie jest łatwa, ale wszystko jest podszyte humorem i ironią kowboja. I właśnie to sprawia, że zeszyt podoba się i starszym i młodszym i oprócz walorów edukacyjnych ma w sobie ogromny ładunek zabawy. Ze starszymi dzieciakami będzie można porozmawiać o pionierach, o wędrówce i poszukiwaniu własnego miejsca. I przede wszystkim się pośmiać, pobawić i pobyć razem.

Bardzo polecam ten zeszyt. Czyta się go błyskawicznie i jest chyba najbardziej przygodową częścią już i tak przygodowego Lucky Luke’a. Dzieje się dużo, akcja pędzi od wypadku do wypadku, od jednej przygody od razu wskakujemy w drugą. Nie ma czasu na nudę, to naprawdę ciekawy, choć nie przytłaczający tom. Bardzo dobrze wyważony.


Scenariusz: Rene Goscinny

Rysunki: Morris

Tłumaczenie: Marek Puszczewicz

Tytuł: Lucky Luke Karawana

Tytuł oryginału: La caravane

Seria i nr tomu: Lucky Luke 24

Wydawnictwo: Egmont

Wydanie: I

Data wydania: 2022-11-09

Kategoria: komiks

ISBN: 9788328150546

Liczba stron: 48


 

Kasia

Położna. Mama Gabrysia. Książki kocham czytać od dzieciństwa, a teraz poznaje świat powieści dla dzieci. Kocham mój zawód, ale spełniam się także pisząc i szydełkując. Ciągle chcę doświadczać czegoś nowego.

Leave a comment

Related Posts


Przeczytaj również

Co to jest ten śnieg? – Yuval Zommer

Co to jest ten śnieg? – Yuval Zommer

Kasiagru 21, 2021

Co to jest ten śnieg? – Yuval Zommer Dzieci obserwują zmieniający się świat, wyłapują cykliczność pór roku, ale ich wnikliwe…

Oswój przedszkole z bohaterami książek!

Oswój przedszkole z bohaterami książek!

Martasie 13, 2020

Choć dziś jeszcze nie wiemy, czy nasze pociechy swoje pierwsze kroki w przedszkolu wykonają 1 września, wciąż jesteśmy w stanie…

Zapowiedź: Drugie dziecko

Zapowiedź: Drugie dziecko

Szkrabajeksty 2, 2024

Planujesz powiększenie rodziny albo kolejny maluch już pojawił się na świecie? Zastanawiasz się, jak pogodzić różne potrzeby dzieci, jak znaleźć…

Cytryna. Akademia mądrego dziecka-Cecile Jugla, Jack Guichard

Cytryna. Akademia mądrego dziecka-Cecile Jugla, Jack Guichard

Martalut 25, 2021

Cytryna. Akademia mądrego dziecka-Cecile Jugla, Jack Guichard Niemalże każdy przedmiot w naszym otoczeniu może stać się powodem do zadawania pytań…