No to w drogę! Pojazdy i nie tylko – Anna Bańkowska Lach

Date
kwi, 19, 2022

Dzieci uwielbiają wyszukiwanki, a jeżeli są w niej wszelakiego rodzaju pojazdy, to nic im więcej do szczęścia nie trzeba.

Kilka słów o wnętrzu

„W drogę! Pojazdy i nie tylko” to ciekawa książka, idealna dla wszystkich małych książko-maniaków. Będziemy towarzyszyć Żyrafie Żanecie w drodze do pracy. Nasza bohaterka niemal codziennie wsiada na swój skuter i przemierza miasto. Podróż rozpoczynamy od przedmieść, poprzez centrum, plac budowy, wieś, port, kemping nad jeziorem aż do lotniska! To bardzo ciekawa podróż, która okaże się pełna emocji.

Moja opinia i przemyślenia

Każda rozkładówka to inne miejsce, które odwiedzimy razem z bohaterką. Tekstu jest niewiele, to bardziej krótki opis, wprowadzenie, bo cała akcja rozgrywa się na ilustracjach. Wszystkie miejsca, które odwiedza Żyrafa Żaneta, są atrakcyjne, a przed czytelnikami postawione jest zadanie. Jednak to nie koniec atrakcji – na samym dole każdej rozkładówki wyszczególnione są pojazdy, które należy odnaleźć na dużej ilustracji. Jednak samo wyłapywanie drobnych szczegółów, opowiadanie historii czy poszukiwanie Żanety to świetna przygoda, w której rozkochają się Wasze pociechy.

Szata graficzna

Rozkochałam się w ilustracjach, których autorem jest Przemysław Lilput, znany z popularnej serii dla dzieci Jano i Wito. Uwielbiam jego kreskę, dobór kolorów i w przypadku „W drogę! Pojazdy i nie tylko” wszystko do siebie doskonale pasuje. Nad każdą stroną można spędzić ogrom czasu, co rusz wyłapując nowe szczegóły i opowiadając ciekawe historie. Maluchy poszerzą również swoje słownictwo, poznając nowe pojazdy. Dzieci ćwiczą koncentracją, uczą się skupiać swoją uwagę oraz ćwiczą koordynację ruchowo-wzrokową.

Książka jest bezpieczna już dla najmłodszych czytelników – strony są twarde, tekturowe, dzięki czemu dziecko może samodzielnie je przewracać. Zaokrąglone brzegi chronią przed przypadkowym skaleczeniem. W tej lekturze wszystko do siebie pasuje. Każdy szczegół, słowo czy element są na swoim miejscu, co świadczy o tym, jak wiele pracy włożono w tę historię.

Podsumowanie

Jeżeli szukacie ciekawej, ale i innej wyszukiwanki, to „No to w drogę! Pojazdy i nie tylko” będzie dla Was doskonałym wyborem.

Książkę “No to w drogę! Pojazdy i nie tylko” znajdziecie na stronie księgarni TaniaKsiążka.pl

Na stronie księgarni znajdziecie wiele rewelacyjnych książeczek dla najmłodszych.


Autor: Anna Bańkowska Lach
Ilustrator: Przemysław Lilput
Tytuł: No to w drogę! Pojazdy i nie tylko
Wydawnictwo: Olesiejuk
Wydanie: I
Data wydania: 2022-01-19
Kategoria: literatura dziecięca 2-4
ISBN: 9788382163643
Liczba stron: 20
Ocena: 10/10


13 kwietnia 2022

Kasia

Położna. Mama Gabrysia. Książki kocham czytać od dzieciństwa, a teraz poznaje świat powieści dla dzieci. Kocham mój zawód, ale spełniam się także pisząc i szydełkując. Ciągle chcę doświadczać czegoś nowego.

Leave a comment

Related Posts


Przeczytaj również

Przygody Alicji w Krainie Dziwów – Lewis Carroll

Przygody Alicji w Krainie Dziwów – Lewis Carroll

Szkrabajekpaź 10, 2025

Jedna z najpiękniejszych i najbardziej fascynujących powieści dla dzieci Razem z Alicją poczuj magię niezwykłej Krainy Dziwów Przygody Alicji w…

Szaty dla króla – Peter Bently

Szaty dla króla – Peter Bently

Kasialip 20, 2021

Szaty dla króla – Peter Bently Znacie historię o królu, który otrzymał nowe, wspaniałe szaty, ale przez dumę, pychę i próżność…

Szczęściarz

Szczęściarz

Kasialis 23, 2022

Są historie, które poruszają do głębi. Takie, które wkradają się do naszego serca i zostają w nim na zawsze. Otulają…

Pobawmy się na dworze! Bluey. Książka z magnesami

Pobawmy się na dworze! Bluey. Książka z magnesami

Vickycze 8, 2026

Bluey to jedna z tych bajkowych bohaterek, które potrafią skraść sympatię zarówno dzieci, jak i dorosłych. Jest ciepło, zabawnie, rodzinnie…

Lucky Luke. Billy Kid – Rene Goscinny

Lucky Luke. Billy Kid – Rene Goscinny

Szkrabajeksty 8, 2021

Lucky Luke. Billy Kid – Rene Goscinny Lucky Luke jako desperados? Jolly Jumper przestępcą? Brzmi nieprawdopodobnie, a jednak dla Morrisa…