Lucky Luke. Pod niebem zachodu – Morris

Date
wrz, 06, 2021

Lucky Luke. Pod niebem zachodu – Morris

W tym tomie przygód Lucky Luke’a poznajemy trzy niezależne opowieści, bardzo od siebie różne i przynoszące nam kilka oblicz kowboja. I choć na końcu i tak widać jego praworządność i intelekt, ta rozmaitość może się podobać.

W pierwszej części Luke w zasadzie przypadkowo zostaje wplątany w aferę, choć chce tylko wziąć udział w wyścigu. Nie podoba się to jednak jego konkurentowi a stąd już blisko do kłopotów. Dla mnie to najbardziej energiczna opowieść, najwięcej się w niej dzieje i najlepiej się przy niej bawiłam. Druga, mówiąca o spędzie bydła na początku wydawała mi się dość nudna, taka kompletnie nie w stylu tych komiksów. No bo jak to? Wielki pogromca Daltonów będzie gonił krowy? Jednak nie dajcie się zwieść, jak ja, bo potem robi się naprawdę interesująco i odnajdziecie swojego ulubionego kowboja.

Niestety, ostatnia opowieść, choć bardzo zabawna, nie przypadła mi do gustu. Wydaje mi się mocno naciągana. Owszem, jest tu dzielny kowboj ratujący całą sytuację w mgnieniu oka i rozwiązujący problemy, ale jakoś mnie to nie przekonało. Jednak i ona broni się humorem, co w ogólnej ocenie całego zeszytu sprawia, że warto po niego sięgnąć. Należy bowiem pamiętać, że, choć wydana teraz, jest to historia sprzed wielkiego Lucky Luke’a. Tu kowboj jest biedny, co jest czynnikiem, przez który paranie się takimi, a nie innymi zajęciami jest normą. Dopiero zdobywa swoją sławę i choć ja wolę już tę drugą wersję, tamten humor i tamtego Jolly Jumpera, to ta część ma swój urok.

W kolejnych odsłonach zmienia się Luke i kreska, którą jest tworzony. Tu bardzo przeszkadzał mi odmienny wygląd kowboja i brak charakterystycznej budowy podbródka, z którego znany był w późniejszym czasie. Jestem jednak świadoma tego, że w młodości i na początku kariery jego wygląd różnił się od późniejszej wizji autora ilustracji. Jestem przyzwyczajona do jednego wizerunku tej konkretnej postaci i okrągła buzia bohatera absolutnie mi się nie podoba. W ogóle kreska jest bardziej delikatna, mniej w niej kantów i ostrości. I o ile sama w sobie jest bardzo przyjemna dla oka, to nie w tym komiksie.

W takim razie, czy warto sięgać po tę część przygód kowboja i jego dzielnego konia? Warto, jeśli umie się wyjść poza rysunki i zajrzeć w przeszłość, równocześnie pozbywając się wizji nowszej wersji głównego bohatera. Wtedy komiks będzie naprawdę ciekawy. Może nie każda historyjka spodoba się wszystkim, ale znacząco wpłynie na znajomość kowboja i zrozumienie jego późniejszych działań. Jeśli ktoś jednak woli Daltonów, wielkie strzelanie i wyrazistą kreskę, niech odpuści, bo się rozczaruje. Ja jestem gdzieś pomiędzy tymi skrajnymi podejściami.


Autor: Morris

Tłumaczenie: Maria Mosiewicz

Ilustrator: Morris

Tytuł: Lucky Luke. Pod niebem zachodu

Tytuł oryginalny: Sous le ciel de l’Ouest (4)

Seria i nr tomu: Lucky Luke tom 4

Wydawnictwo: Egmont

Wydanie: I

Data wydania: 2021 -08-11

Kategoria: komiks, dla dzieci

ISBN: 9788328159259

Liczba stron: 48


Szkrabajek

Cześć, moi milusińscy. Jestem Szkrabajek, a to moje małe królestwo- z biblioteczką i regałem wspaniałych gier i filmów. Na naszej polanie chyba nikt nie jest tak oczytany jak ja. Uwielbiam się bawić, czytać i sprawdzać, co w trawie piszczy, chyba jak każdy robaczek, prawda? Na szczęście nie muszę zajmować się tym sam. Stworzyły mnie mamy i ciocie, które szukały miejsca, będącego spełnieniem marzeń dzieci w ich rodzinkach.

Leave a comment

Related Posts


Przeczytaj również

Co budują zwierzęta? – Emilia Dziubak

Co budują zwierzęta? – Emilia Dziubak

Szkrabajeksty 18, 2021

Co budują zwierzęta? – Emilia Dziubak Każdy rodzić, chyba, w swoim życiu staje w sytuacji, i to niejednej, w której…

“Maleńkie królestwo” Etgara Kereta z ilustracjami Tami Bezaleli

“Maleńkie królestwo” Etgara Kereta z ilustracjami Tami Bezaleli

Kasiasie 11, 2021

Wydawałoby się, że wspaniale jest być królem, wydawać królewskie dekrety, być witanym i oklaskiwanym. Ale czasem ceną, jaką przychodzi zapłacić…

Moje pierwsze memo. Kolory – Vincent Mathy

Moje pierwsze memo. Kolory – Vincent Mathy

Kasialut 15, 2021

Moje pierwsze memo. Kolory – Vincent Mathy Dzieci uwielbiają się uczyć nowych rzeczy. Cechuje je niesamowita ciekawość świata i procesów…

Kij Wierzby. Smerfy i wioska dziewczyn – Luc Parthoens, Thierry Culliford

Kij Wierzby. Smerfy i wioska dziewczyn – Luc Parthoens, Thierry Culliford

Szkrabajekpaź 24, 2022

Kij Wierzby. Smerfy i wioska dziewczyn – Luc Parthoens, Thierry Culliford Smerfy znają wszyscy, niebieskie ludziki podbiły serca kilku pokoleń.…

Basik Grysik i wrony – Justyna Bednarek

Basik Grysik i wrony – Justyna Bednarek

Kasiapaź 8, 2020

Przyznam się, już na samym początku, że jest to dla mnie książka bardzo nieoczywista. Można powiedzieć, że bardziej dotrze do…