Nowa seria kartonowych książeczek dla dzieci!

Date
wrz, 07, 2020

Dzieci kochają kartonowe książeczki. Są odporne na zniszczenia i łatwe do trzymania przez małe rączki. Wydawnictwo Widnokrąg wydaje nową serię właśnie takich opowieści, których bohaterami są Franek, Frania i Feliks.  Co w tym niezwykłego?, zapytacie. Otóż to że autorki, czyli Dorota Lipińska, Monika Ufel i Joanna Bartosik, stworzyły książeczki, które służą do intuicyjnej nauki języka angielskiego! Nie ma nic lepszego niż nauka przez zabawę. Po więcej informacji zapraszm na podane poniżej strony.

 

FRANEK, FRANIA I FELIKS – O KSIĄŻCE

 

MONIKA UFEL

JOANNA BARTOSIK

DOROTA LIPIŃSKA

 

Kasia

Położna. Mama Gabrysia. Książki kocham czytać od dzieciństwa, a teraz poznaje świat powieści dla dzieci. Kocham mój zawód, ale spełniam się także pisząc i szydełkując. Ciągle chcę doświadczać czegoś nowego.

Leave a comment

Related Posts


Przeczytaj również

Moja wielka rodzina – Gedra Raidt

Moja wielka rodzina – Gedra Raidt

Kasialis 1, 2021

Przychodzi czas, gdy dzieci wykazują wielkie zaintrygowanie swoją rodziną. Zaczynają pytać – kim byli ich przodkowie? Ile mają cioci, wujków?…

Operacja rupieciarz – Jorn Lier Horst

Operacja rupieciarz – Jorn Lier Horst

Szkrabajekgru 30, 2020

Operacja rupieciarz – Jorn Lier Horst “Co dla jednych jest rupieciem, dla innych może być cenne.” Ochoczo sięgam po książki…

Pod tym samym niebem – Robert Vescio

Pod tym samym niebem – Robert Vescio

Vickymaj 10, 2021

Pod tym samym niebem – Robert Vescio Dwoje dzieci z odległych stron świata próbuje się zaprzyjaźnić. Czy to możliwe? Przecież…

Krok po kroku: Święta Hani i Stasia – Patrycja Wojtkowicka-Skóra

Krok po kroku: Święta Hani i Stasia – Patrycja Wojtkowicka-Skóra

Szkrabajeklis 24, 2023

Przedświąteczny okres, szczególnie dla dzieci, to czas pełen nieodkrytych tajemnic i magii. Razem z dziećmi warto zagłębiać się w atmosferę…

dummy-img

Dusia i Psinek-Świnek. Wielka Miłość – Justyna Bednarek, Marta Kurczewska

Vickylip 6, 2020

Mama Dusi dostałą nową pracę, na drugim końcu miasta, a tata wyjeżdża w delegację. W Związku z tym nie ma…