Dumbo. Moja pierwsza dobranocka. Disney – Emmanuelle Causse

Date
paź, 21, 2021

Dumbo. Moja pierwsza dobranocka. Disney – Emmanuelle Causse

Któż z nas nie zna sympatycznej postaci Dumbo, którego przygody towarzyszą dzieciom od 1941 r. , kiedy to na ekrany kin wszedł pełnometrażowy film o przygodach słonika z wielkimi uszami? Od tego czasu kolejne pokolenia zachwycają się cudowną animacją, która mimo upływu lat nadal przekazuje wiele ponadczasowych prawd i wartości. Uczy przyjaźni, wiary w swoje możliwości i pokazuje, że każdy może zrobić coś wielkiego. Warto jednak pamiętać, że w ciągu tych kilkudziesięciu lat sporo zmieniło się w postrzeganiu zwierząt, podejściu do kar i nagród.

W serii Wydawnictwa Olesiejuk „Moja bajkowa dobranocka” ukazała się właśnie uproszczona wersja przygód Dumbo, dostosowana do możliwości poznawczych małego czytelnika. Solidnie wykonana książeczka z kartonowymi kartkami, spodoba się trzylatkowi, który z jednej strony samodzielnie będzie przeglądał obrazki, z drugiej z przyjemnością wysłucha bajki czytanej przez osobę dorosłą. Autorzy książki sięgnęli po najważniejszy wątek historii, pokazując drogę, jaką przebył Dumbo. Dziecko poznaje słonika, gdy przynosi go bocian, towarzyszy mu w pierwszych dniach życia, kiedy to musi znosić upokorzenia z powodu nieproporcjonalnie wielkich uszu. Razem z nim się smuci się karą dla mamy słonicy i cieszy z pierwszych sukcesów Dumbo.

I choć sam słonik jest postacią sympatyczną, to w dobie walki o dobrostan zwierząt i odchodzenia od pokazywania zwierząt w cyrku nie każdy rodzic zdecyduje się na tę lekturę. Dodatkowo mam odczucie, że historia została tak bardzo okrojona, że traci spójność . Rodzic czytający tę książeczkę powinien nastawić się na dłuższą rozmowę z dzieckiem dotyczącą stosunku ludzi do zwierząt oraz prokreacji, bo nie jestem pewna, czy jeszcze ktoś opowiada dzieciom, że przyniósł je bocian lub zostały znalezione w kapuście.

Anna Kruczkowska


Autor: Emmanuelle Causse

Tłumaczenie: Ewa Tarnowska

Ilustrator: brak informacji

Tytuł: Moja bajkowa dobranocka. Jestem wyjątkowy. Disney Dumbo

Tytuł oryginalny: Mon histoire du soir

Seria i nr tomu: Moja bajkowa dobranocka

Wydawnictwo: Olesiejuk

Wydanie: 1

Data wydania: 2021-04-14

Kategoria: dla dzieci

ISBN: 9788382165234

Liczba stron: 16


Szkrabajek

Cześć, moi milusińscy. Jestem Szkrabajek, a to moje małe królestwo- z biblioteczką i regałem wspaniałych gier i filmów. Na naszej polanie chyba nikt nie jest tak oczytany jak ja. Uwielbiam się bawić, czytać i sprawdzać, co w trawie piszczy, chyba jak każdy robaczek, prawda? Na szczęście nie muszę zajmować się tym sam. Stworzyły mnie mamy i ciocie, które szukały miejsca, będącego spełnieniem marzeń dzieci w ich rodzinkach.

Leave a comment

Related Posts


Przeczytaj również

Król, który bał się ciemności – Emily Haworth-Booth

Król, który bał się ciemności – Emily Haworth-Booth

Kasialut 19, 2021

Król, który bał się ciemności – Emily Haworth-Booth Jedną z rzeczy, które lubię, czytając jako dorosła osoba książki dla dzieci,…

Dzieje się coś niedobego obywatele ptaki! Nowy komiks o przygodach detektywa Wróbelka

Dzieje się coś niedobego obywatele ptaki! Nowy komiks o przygodach detektywa Wróbelka

Kasiapaź 4, 2023

W ponurym mieście zbrodni nikomu nie można ufać. Ktoś rozprowadza chodliwy towar ? smakowite, ale śmiertelnie niebezpieczne jedzonko. Ptasia gangsterka…

Na placu budowy dzień robót drogowych

Na placu budowy dzień robót drogowych

Kasiapaź 28, 2022

Seria o maszynach biję furorę wśród najmłodszych czytelników. To książeczki na dobranoc, które wciąż zyskują nowych fanów. Ja sama je…

dummy-img

A ty jesteś Rodzicem roku?

Vickylut 2, 2020

No powiedz, chyba nie raz kołatała się po twojej głowie ta myśl. Czy ja jestem dobrym rodzicem? W dobie wszechwiedzących…

Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek (czterech prawych i sześciu lewych) – Justyna Bednarek

Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek (czterech prawych i sześciu lewych) – Justyna Bednarek

Szkrabajekwrz 8, 2020

Ludzie od momentu, kiedy wymyślono skarpetki, zastanawiają się, gdzie one notorycznie, do cholery, znikają. Gubią się, chociaż damy sobie rękę…