Kiedy krzyżujesz plany niebezpiecznemu czarnoksiężnikowi, spodziewaj się, że kłopoty dopiero się zaczynają…
Po złamaniu klątwy piranii duszy życie w Sepii wcale nie wraca do normy. Tajemniczy przeciwnik nie zapomni, że jego plany zostały pokrzyżowane. Na pewno spróbuje się zemścić – tylko najpierw musi ustalić, która z Latarenek jest tą magiczną.
Jak się tego dowiedzieć? Najlepiej przy pomocy szpiegów. Można też dorzucić niebezpiecznego potwora, wtedy bez wątpienia wszystkie tajemnice wyjdą na jaw…
Zadziorna Pola, bystra River i nieśmiała Maja staną przed kolejnym wyzwaniem. Bo jak obronić się przed niebezpieczeństwem, kiedy trzeba unikać obserwujących cię oczu?
Ukradzione oczy to drugi tom przygód Latarenek, a w nim: dreszcz grozy, potęga przyjaźni i sporo uciekania. Oraz sekret, którego nie spodziewała się żadna z bohaterek.
Pola, River i Maja mogą odetchnąć, przynajmniej na chwilę. Jednak wiedzą, że krzyżując plany czarnoksiężnika, nie są bezpieczne. Czy uda im się uchronić od jego złej magii? Czy trzeba będzie wtajemniczyć dorosłych? I czy Maja w końcu powie swoim opiekunom o magii?
Uwaga! Drugi tom!
Absolutnie nie czytajcie drugiego tomu przed przeczytaniem pierwszego. Zepsujecie sobie całą zabawę i nie będziecie wiedzieć, o co chodzi. Najlepiej nie czytajcie tej recenzji, bo efekt będzie ten sam. Niech Wam wystarczy, że drugi tom trzyma poziom pierwszego i trzeba koniecznie przeczytać oba, a potem szybciutko bierzcie się za nadrabianie zaległości.
Jeśli są z nami tylko ci, którzy czytali tom pierwszy, to powtarzam, tom drugi trzyma poziom grozy na równie wysokim poziomie, co pierwszy, choć dla mnie wychodzi nawet wyżej, bo potwór wykorzystuje do swoich celów pająki, chrząszcze i inne insekty. Brrr. Jest nieprzyjemnie, jest strasznie, atmosfera robi się naprawdę duszna i ciężka. Zdecydowanie widać, że autorka lubuje się w grozie i choć ta tutaj jest dostosowana do wieku czytelników, jej budowanie przypadnie do gustu nawet bardziej wymagającym. Ja jestem kupiona i chętnie odwiedzę Sepię w innych książkach autorki. Te jednak są dla dorosłych, pamiętajcie o tym.
Jakie są Latarenki?
Wracając do Latarenek. Wspaniale czytało się o tym, jak ich przyjaźń jeszcze bardziej się wzmacnia. Lubię książki, gdzie bohaterowie dorastają w trakcie i tu mamy właśnie taki efekt. Zmienia się również relacja między Mają, Karoliną i Robertem, tu się w ogóle dużo dzieje i jest to jeden w wielu plusów tej książki. To jeden z moich ulubionych wątków, oprócz magii oczywiście.
O magii jest w tym tomie dużo. Pojawia się nie tylko Sylwia, która wyjaśnia dziewczynom wiele rzeczy, ale jeszcze tajemnicza postać, przez którą wiele rzeczy się wyjaśnia, ale pojawiają się nowe, które koniecznie trzeba wyjaśnić. To daje nam wielką nadzieję na to, że nie będzie to ostatni tom przygód Latarenek, a ich historia jeszcze się pisze.
Kilka słów na koniec
Wciągnęłam się w ten świat. I mimo tego, że nadal uważam, że dziewczyny zachowują się na starsze, niż są na kartach powieści, z radością wracam na uliczki Sepii, by wraz z nimi je przemierzać. Ku kolejnej przygodzie, chciałoby się rzecz. Bo przygody po prostu kochają te trzy dziewczyny. I właśnie miłośnikom przygody, głównie magicznej, polecam tę książkę. Zarówno tym młodszym, jak i starszym, choć wiek to tylko stan umysłu, a ten, kto wierzy w magię, jest wiecznie młody, nieprawdaż?
Autor: Klaudia Zacharska
Ilustrator: Paulina Walachowska
Tytuł: Ukradzione oczy
Seria i nr tomu: Latarenki, tom 2
Wydawnictwo: Wydawnictwo Mięta
Wydanie: I
Data wydania: 2025-10-15
Kategoria: fantastyka / literatura młodzieżowa
ISBN: 978-83-68371-40-6
Liczba stron: 368












