Wybór pupila wydaje się prosty. Wystarczy zakochać się w słodkim pyszczku, miękkich uszach albo spojrzeniu, które mówi „zabierz mnie do domu”. Tylko że potem przychodzi codzienność. Spacery, pielęgnacja, charakter, potrzeba ruchu, hałas, niezależność, przywiązanie, małe dziwactwa i wielkie wymagania.
Dlatego tak bardzo podoba mi się pomysł na książkę „Pupil dla mnie”. To przewodnik, który przypomina, że przy wyborze zwierzęcia warto patrzeć nie tylko na wygląd, lecz przede wszystkim na jego osobowość. Nowy domownik to przecież ktoś znacznie ważniejszy niż uroczy kłębek futra albo aksamitnej skóry.
O czym jest książka?
Russell Kane, brytyjski komik i miłośnik zwierząt, stworzył pełen humoru przewodnik po różnych gatunkach i rasach zwierząt domowych. W książce znajdziemy ponad 40 typowych i mniej oczywistych pupili — od psów i kotów, przez króliki, aż po inne domowe zwierzęta, które mogą skraść serce przyszłym opiekunom.
Każda rozkładówka poświęcona jest innemu zwierzakowi. Znajdziemy tam informacje ogólne, opis temperamentu, krótką historię rasy oraz specjalną punktację, która pomaga ocenić między innymi inteligencję, ruchliwość czy charakter danego pupila. Dzięki temu książka nie jest suchym katalogiem ras, tylko naprawdę przyjemnym, lekkim i praktycznym przewodnikiem.
Autor pokazuje, że zupełnie innego domu będzie potrzebował pełen energii kompan do biegania, innego spokojny pieszczoch, a jeszcze innego niezależny indywidualista, który łaskawie pozwoli nam mieszkać we własnym mieszkaniu. Każdy właściciel kota wie, o czym mowa.
Moja opinia i przemyślenia
Największą siłą publikacji jest połączenie wiedzy z humorem. Russell Kane pisze z ogromną sympatią do zwierząt, ale bez przesadnego lukru. Nie udaje, że każdy pupil będzie idealny dla każdego człowieka. Zamiast tego pokazuje, że zwierzęta mają własne potrzeby, temperamenty i ograniczenia. I właśnie to uważam za bardzo wartościowe.
Podoba mi się, że książka uczy odpowiedzialności w lekki sposób. Nie straszy, nie moralizuje, nie zamienia wyboru pupila w egzamin z dorosłości. Raczej delikatnie podpowiada. Zanim podejmiesz decyzję, sprawdź, czy naprawdę jesteście dla siebie dobrym duetem. Brzmi prosto, ale w praktyce często o tym zapominamy.
Ogromnym plusem są też ilustracje. Zabawne, wyraziste i świetnie dopasowane do charakteru opisywanych zwierząt. Mops śniący o smakołykach, bokser żonglujący piłeczkami czy pudel rozwiązujący skomplikowane równania od razu zostają w pamięci. Te obrazki nie pełnią wyłącznie roli ozdobników. One naprawdę pomagają uchwycić osobowość bohaterów książki.
Podsumowanie
„Pupil dla mnie” to mądra, zabawna i bardzo potrzebna książka dla wszystkich, którzy marzą o własnym zwierzaku. Pomaga spojrzeć na zwierzę jak na przyszłego członka rodziny z własnym charakterem, potrzebami i małymi dziwactwami. Lekka forma, piękne zdjęcia, humorystyczne ilustracje i konkretne informacje sprawiają, że książkę czyta się z ogromna przyjemnością. Lekturę polecam szczególnie tym osobom, które planują przygarnąć własnego pupila. Naprawdę warto!










