Wojny z mikrobami

Wojny z mikrobami – Gill Arbuthnott

Date
lut, 23, 2024
Comments
Możliwość komentowania Wojny z mikrobami – Gill Arbuthnott została wyłączona

Od zarania dziejów człowiek boi się tego, co nieznane i niewidoczne. Jeśli czegoś nie widać, a działa na każdy nasz ruch to można się solidnie przestraszyć. Oczywiście wraz z postępem nauki ludzie zaczęli dostrzegać i rozumieć więcej. Gdy powstał pierwszy mikroskop, w ludzkich zasobach wiedzy pojawiły się mikroby. Te mikroorganizmy są wszędzie i toczą między sobą odwieczną walkę. Wojny z mikrobami pojawiały się na przestrzeni wieków i kończyły się różnie, na szczęście człowiek szybko się uczy. Dzięki temu wiemy, że nie wszystkie mikroby są złe i należy je zwalczać. Gdyby nie książka Wojny z mikrobami to te małe stworzonka miałyby nieciekawy pijar, a co jak co zasługują na chwilę uwagi.

Wojny z mikrobami.

Właśnie okazało się, że nasza wiedza o mikrobach była tak niewielka, jak one same. Wojny z mikrobami skusiły nas okładką, ale każda kolejna strona utwierdzała, że to dobry wybór. Całość pochłania bez reszty. To niezły kawał wiedzy, która przyda się w codziennym życiu i nie tylko. Autorce udało się zawrzeć tu masę ciekawostek i sporą dawkę faktów. Historia miesza się z biologią i nie tylko. Z dokładnością i jak największą prostotą zaprosiła nas do świata, w którym dzieje się bardzo dużo. Okazuje się, że mikroby nie tylko żyją obok, ale i świetnie radzą sobie zarówno na nas, jak i w naszym wnętrzu. Książka porusza sporo dziedzin, w których wojny z mikrobami są na porządku dziennym. Od podstaw czym właściwie są bakterie i zarazki, aż po sposoby na rozmowy z nimi. Układ odpornościowy, Czarna śmierć, szczepionki a może COVID-19. To niewielka część tego, co tu znajdziemy.

Wśród ilustracji

Jestem pod wrażeniem ogromnej wiedzy autorki i jej umiejętności przedstawienia wszystkiego w tak prosty sposób. Wiemy jednak, że gdyby nie obraz i ciekawa forma graficzna to żadnej małej głowy nie przekonalibyśmy do nauki. Tym razem pomocna okazała się kreska Marianny Mariz, której dzieła zdobią okładkę oraz wnętrze. Dzięki wielobarwnym liniom o zróżnicowanej grubości i wykończeniach jesteśmy w stanie przenieść się w świat, który wita nas różnorodnością. Dzięki jej poczuciu humoru każda bakteria nabiera charakteru, a podróż przez dość trudne nazwy wydaje się prostsza. Sporo tu barw i kształtów, które komponują się z tematyką zawartą w książce. Tekstu jest sporo, ale sposób, w jaki go podano i połączono, z ilustracjami sprawia, że to czysta przyjemność.

Wśród wrażeń

Wojny z mikrobami wywoływały we mnie efekt wow od pierwszych stron. Autorka zachęca nas lekkim pstryczkiem w nos, byśmy z uśmiechem poszli o krok dalej. Zdobywanie wiedzy w taki sposób jest zabawne i przyjemne. Choroby, które wstrząsnęły światem, broń do walki z nimi, a także mikroorganizmy, które powinniśmy pokochać. Szczepionki, leki i jedzenie też mają tu swoje miejsce, a fakty na ich temat są zaskakujące. Całość skryta w twardej oprawie, co wszyscy kochamy i cenimy, w barwach przykuwających oko. No, jeśli ktoś po lekturze nie stwierdzi, że było warto, to może źle otworzył książkę.

Podsumowanie

Wojny z mikrobami to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto choć trochę interesuje się działaniem świata i zamieszkujących go organizmów. Choć niewidoczne gołym okiem, mają moc. W przypadku naukowych książek dla dzieci zawsze zwracam uwagę na prostotę przekazu i tym razem się nie zawiodłam. Sama ukradkiem podczytywałam rozdziały, zanim pokazałam je dzieciom. To zapobiegło godzinom siedzenia nad każdym obrazkiem. Kolejny raz muszę z ubolewaniem podkreślić, że takich książek nie było, gdy chodziłam do szkoły, co jest wielkim skandalem.


Autor: Gill Arbuthnott
Ilustrator: Marianna Madriz
Tłumaczenie: Wojciech Mikołuszko
Tytuł: Wojny z mikrobami
Tytuł oryginału: Microbe Wars
Wydawnictwo: HarperKids
Wydanie: I
Data wydania: 2024-02-28
Kategoria: lit. dziecięca (8+)
ISBN: 9788327687104
Liczba stron: 58


Marta

Mama Amelki i Antka. Miłośniczka słowa pisanego i powieści graficznych. Niezmiennie szuka swojego azylu prowadząc bloga martawsrodksiazek.pl. Kilka słów o mnie? Cóż, dusza zanurzona w fantastyce z sercem z czystego romansu, łaknę przygód i szczypty strachu, z codziennością wypełnioną literaturą dziecięcą w tle. Gdy nie czytam, tworze i na wiele sposobów wyrażam siebie.

Related Posts


Przeczytaj również

Świąteczna nowość od wydawnictwa Tekturka!

Świąteczna nowość od wydawnictwa Tekturka!

Kasiawrz 20, 2020

Do świąt jeszcze trochę czasu, ale warto już teraz wprowadzać dzieci w ten nadwyczajny klimat. Wydawnictwa, jak co roku, publikują…

Na placu budowy dzień robót drogowych

Na placu budowy dzień robót drogowych

Kasiapaź 28, 2022

Seria o maszynach biję furorę wśród najmłodszych czytelników. To książeczki na dobranoc, które wciąż zyskują nowych fanów. Ja sama je…

Mama Smerfetka – Alain Jost, Thierry Culliford

Mama Smerfetka – Alain Jost, Thierry Culliford

Szkrabajeksie 10, 2021

Mama Smerfetka – Alain Jost, Thierry Culliford Smerfy od lat cieszą się niesłabnącą popularnością i bawią kolejne pokolenia dzieciaków. Z…

Kuku i Rajtek sprzątają pokój – Monika Kamińska

Kuku i Rajtek sprzątają pokój – Monika Kamińska

Kasiacze 21, 2022

Uwielbiam książkowe przygody Kuku. Te książeczki towarzyszą nam od trzech lat i, pomimo że mój syn sięga już po bardziej…

Czytam sobie. Poziom 1: Zagraj to, Fryderyku! / Wakacje Adelki

Czytam sobie. Poziom 1: Zagraj to, Fryderyku! / Wakacje Adelki

Martakwi 1, 2023

Czy da się namalować muzykę? Nauczyć się grać ot, tak? Podobno trzeba mieć talent i czuć muzykę całym sobą od…