Pieśni Zaginionego Kontynentu

Pieśni Zaginionego Kontynentu – Przemysław Hytroś

Date
lip, 08, 2021

Pieśni Zaginionego Kontynentu – Przemysław Hytroś

Czasami ciężko jest odgonić myśli o poddaniu się w obliczu narastających trudności. Ale gdy ma się jasny cel i pewność, dokąd chce się dojść, żadne ograniczenia nie są w stanie zmusić nas do zejścia z drogi.*

Świat gna do przodu i ludzkość odkrywa co chwilę coś nowego. Na szczęście jest on na tyle duży, że nadal istnieje wiele nieodkrytych istnień, kontynentów i dziwów do poznania. Ci co podróżują, wiedzą, że nie każdy może sobie pozwolić na takie wyprawy i często chociaż za pomocą książek przybliżają nam, co widzieli.

Zarys fabuły

Pewien podróżnik odkrył Zaginiony Kontynent i spędził na nim trochę czasu. Wędrował po nim, poznawał ludzi, magiczne stwory i słuchał przeróżnych opowieści. Zachwycił się tym miejscem tak bardzo, że aż stworzył jego mapę. Jedynie czego nie zdradził, to tego jak tam dotrzeć. Zebrał jednak dwanaście najpiękniejszych pieśni z tamtych rejonów i umieścił je razem w zbiorze opowiadań. Od nas zależy, czy wystarczą nam tylko one, czy też zapragniemy się tam znaleźć i zrobimy wszystko, by odkryć jak dotrzeć na ten Zaginiony Kontynent.

Gdy tylko zobaczyłam Pieśni Zaginionego Kontynentu, wiedziałam, że będę musiała zapoznać się z tym tytułem. Zachwyciłam się okładką i opisem. Czułam, że historie zawarte w tym zbiorze spodobają się nie tylko Potworkom, ale i mi. Czy rzeczywiście tak było?

Moje wrażenia o szacie graficznej

Nie byłabym sobą gdybym na początku nie wspomniała o wydaniu tego cuda. Pieśni Zaginionego Kontynentu zachwycają już samą okładka, a po zajrzeniu jest tylko lepiej. Dawno nie widziałam tak starannie wydanej książki dla dzieci. Twarda i solidna oprawa , cała kolorowa i nawiązująca do treści. Do tego gruby papier (książka ma raptem 248 stron, a wygląda jak prawdziwa cegiełka i tyle też waży), który tak pięknie się prezentuje i gwarantuje długotrwałość. No i nie można zapomnieć o wspaniałej pracy Agnieszki Wajdy. Jej ilustracje, chociaż są tylko na początku każdej pieśni oczarowują. Już w nich można odkryć fragment tego, o czym jest dana historia. To taki mały przedsmak tego co przed nami i chwila oddechu po tym, co już za nami.

Co skrywa treść?

Opowieści nie są zbyt długie i każda mówi o czymś innym. W jednej pieśni poznałam historię rycerza, który nie miał czasu dla rodziny i postanowił się rozdwoić. Z kolei inna mówiła o podstępnym królu, który chciał rządzić wszystkimi, mówić im, co mają robić i postanowił zabrać im wolną wolę. Podróżnik zdradził też nam losy chłopca, który niestrudzenie przez pięć lat dbał o jedno ziarenko i nic nie sprawiło, że chociaż na chwilę stracił w to wiarę. Podobała mi się również pieśń o dziewczynce, która nie bała się walczyć o swoje i łamać zasady ograniczające jej marzenia. To tylko parę pieśni z tych dwunastu wybranych, które zapadły mi w pamięci. Każda z nich ma w sobie coś, co sprawia, że dostrzegamy ich przesłanie, bo na tym kontynencie, jak i u nas jest dobro oraz zło, miłość z różnymi jej odcieniami oraz niesprawiedliwość lub bohaterstwo.

Na zakończenie

Pieśni Zaginionego Kontynentu czyta się jak najlepsze opowieści snute przy kominku. Nieustannie miałam wrażenie, że to nie ja je czytam tylko jakiś bajarz, który każe nam swym głosem zwrócić uwagę na małe detale i uchwycić pewne rzeczy. Starsza nie ma jeszcze ośmiu lat, a do dzieci w tym wieku kierowała bym tę publikację, ale z zaciekawieniem słuchała pieśni i przyglądała się ilustracjom. Dla mnie ogromnym plusem jest to, że przy każdej opowieści, a właściwie na jej końcu znajduje się taki akapit podsumowujący całą historię. Dzięki temu można z dzieckiem rozmawiać o poruszonych tematach, a jak już wspominałam są one bardzo uniwersalne.

Warto mieć na półce z dziecięcą literaturą Pieśni Zaginionego Kontynentu. To opowiadania, które czyta się z ogromną przyjemnością i dużym zainteresowaniem. Sprawiają, że nie tylko przeżywa się wraz z bohaterami wspaniałe przygody, ale i zauważa pewne rzeczy, które uczą, jak być dobrym.


Autor: Przemysław Hytroś
Ilustrator: Agnieszka Wajda
Tytuł: Pieśni Zaginionego Kontynentu
Wydawnictwo: Dwukropek
Wydanie: I
Data wydania: 2020-11-12
Kategoria: literatura dziecięca (8+)
ISBN: 9788381412148
Liczba stron: 248


Bujaczek

Leave a comment

Related Posts


Przeczytaj również

Geneaologia dla najmłodszych – Kinga Urbańska, Karolina Szlęzak, Przemysław Jędrzejewski

Geneaologia dla najmłodszych – Kinga Urbańska, Karolina Szlęzak, Przemysław Jędrzejewski

Michellelut 16, 2021

Geneaologia dla najmłodszych – Kinga Urbańska, Karolina Szlęzak, Przemysław Jędrzejewski Rodzina to „największa, podstawowa grupa społeczna, na której opiera się…

Zapowiedź: Nieproszeni goście. O czym szumią wierzby. Tom 4

Zapowiedź: Nieproszeni goście. O czym szumią wierzby. Tom 4

Szkrabajekmaj 29, 2023

Ropuch wyciągnął lekcje ze swoich brawurowych przygód i postanowił się zmienić. Koniec z automobilami i szaleńczą jazdą. Od dzisiaj będzie…

Smerfy i śnieżyca

Smerfy i śnieżyca

Szkrabajekwrz 9, 2022

Zima u Smerfów nie jest łatwa. Muszą zrobić sporo zapasów, a śnieg jest dla nich nie tylko uciążliwy, ale i…

Klasyczne baśnie. Mulan-Disney

Klasyczne baśnie. Mulan-Disney

Martalut 3, 2022

Klasyczne baśnie. Mulan-Disney Wśród napływu coraz to nowych opowieści i jakże barwnych, przekonujących animacji wciąż jeszcze znajdzie się sporo miejsca…

Kocham was równie mocno, maluszki – Jane Chapman

Kocham was równie mocno, maluszki – Jane Chapman

Kasiapaź 19, 2020

Codzienność starszych dzieci zmienia się diametralnie, gdy pojawia się młodsze rodzeństwo. Nawet jeżeli przygotujmy starszą pociechę, z każdej możliwej strony,…