Drzewo rodowe naszej rodziny – Monika Koprivova Pharm Dr.

Date
gru, 18, 2020

Drzewo rodowe naszej rodziny – Monika Koprivova Pharm Dr.

Przedstawiam Wam przepięknie wydany, elegancki album, który będzie stanowić fantastyczny prezent dla kogoś bliskiego. Album wydany jest w twardej oprawie, a wykonanie jest estetyczne. Kartki są grubę, a ilustracje subtelne. Duży plus to wyjaśnienie na końcu jak można wypełniać tę książkę.

W dzisiejszym świecie, który ciągle pędzi, nie oglądając się do tyłu, nie chcąc widzieć tego, co stare, co z przeszłości, wydaje sie, że badanie swoich korzeni jest niezwykle istotne. Wiedza na temat tego, skąd pochodzimy, jacy byli nasi przodkowie jest dla nas fundamentem. Nie mówię tutaj tylko o tak prozaicznej rzeczy, jaką jest  znajomość chorób w rodzinie. Odnoszę jednak wrażenie, że wiedza o przeszłości najblizszych, pozwala nam zauważyć nasze błędy, powielane (złe) schematy i daje nam możliwość pracy nad sobą. To też możliwość dostrzeżenia ogromu skarbów, które dostaliśmy od swoich bliskich, ale tego nie widzimy na co dzień.

Uzupełnianie takiego drzewa genealogicznego wspólnie z naszymi dziećmi, to też sposób na spędzenie z czasu, pokazanie bogactwa małej wspólnoty; możliwość rozmów na temat poszczególnych członków, historii. To pokazanie im  jak różna, jak inna, może być rodzina w zależności od tego, kto ją stworzył.

Taki album to też doskonały prezent okazji zbliżającego się Dnia Dziadka. Z doświadzcenia wiem, że to osoby niezwykle sentymentalne, lubiące wszelakie pamiątki, zdjęcia. Dziadkowie kolekcjonują wspomnienia. Taki prezent będzie dla nich fantastycznym zajęciem na długie wieczory, a także powrotem do młodości i pięknych wspomnień. Niejednokrotnie takie powroty do przeszłości, będą powodować łzy wzruszenia. Pomocą dla dziadków mogą być wnukowie, którzy służyć będą pomocą starszym. To doskonała okazja do spotkania międzypokoleniowego, a także lekcja naszej własnej historii.

Wykonanie książki jest bardzo estetyczne i dokładne. Idealnie nawiguje nas po kolejnych stopniach pokrewieństwa. Wykonanie drzewa naszej rodziny na papierze naprawdę nie jest prostym zadaniem, ale tutaj mamy wszelkiego rodzaju podpowiedzi, co stanowi duże ułatwienie.


Autor: Monika Koprivova Pharm Dr.

Ilustrator: Linh Dao

Tłumaczenie: Zofia Bałdyga

Tytuł: Drzewo rodowe naszej rodziny

Wydawnictwo:  Graspo

Wydanie: I

Data wydania:  2019

Kategoria:  album

ISBN: 9788088333067

Liczba stron: 122

★★★★★★★★★✩


Kasia

Położna. Mama Gabrysia. Książki kocham czytać od dzieciństwa, a teraz poznaje świat powieści dla dzieci. Kocham mój zawód, ale spełniam się także pisząc i szydełkując. Ciągle chcę doświadczać czegoś nowego.

Leave a comment

Related Posts


Przeczytaj również

Ruszyło głosowanie w Lokomotywie, czyli plebiscycie książek dla niedorosłych!

Ruszyło głosowanie w Lokomotywie, czyli plebiscycie książek dla niedorosłych!

Dominikasty 20, 2021

Z każdym rokiem powstaje coraz więcej publikacji dla dzieci. Jak wśród nich wybrać najlepsze? Czym się kierować? Może właśnie wynikami…

Czy Nika znika? – Anna Bichalska

Czy Nika znika? – Anna Bichalska

Vickykwi 24, 2025

Nika wraz z rodzicami przeprowadza się z ciasnego mieszkania do nowego domu. Początkowa radość dziewczynki przechodzi jednak szybko w niepokój,…

Żubr Pompik. Wyprawy. Kryjówka Rysia – Tomasz Samojlik

Żubr Pompik. Wyprawy. Kryjówka Rysia – Tomasz Samojlik

Kasialis 13, 2020

Żubr Pompik. Wyprawy. Kryjówka Rysia – Tomasz Samojlik Żubr Pompik to seria, którą kochają zarówno dzieci, jak i dorośli. Tomasz…

Staś na tropie. Jak prawie zostałem piłkarzem – Ewa Winnicka, Staś Łazarewicz

Staś na tropie. Jak prawie zostałem piłkarzem – Ewa Winnicka, Staś Łazarewicz

Szkrabajeksie 5, 2020

Z racji tego, że jestem mamą dwóch rozbrykanych chłopców, gdy zobaczyłam okładkę tej publikacji, pomyślałam, że warto zrzucić okiem na…

Metro Baker Street. Śledztwa Enoli Holmes-Serena Blasco

Metro Baker Street. Śledztwa Enoli Holmes-Serena Blasco

Martamar 19, 2022

Zagadki, tajemnice i dziwne zaginięcia. Codzienność zdaje się co rusz podsuwać kolejne sprawy do ogarnięcia, chyba tylko po to, by…