Pechowa krowa

Date
lut, 02, 2020

Niewielkich rozmiarów dynamiczne gry familijne to coś, co Tygryski lubią najbardziej. Taką właśnie karcianką z założenia powinien być tytuł „Pechowa krowa”. Czy jednak udało mu się spełnić nasze oczekiwania?

 

 

Wiek: 7+

Czas gry: około 25 minut

Liczba graczy: od 3 do 6 graczy

Cel gry

Wygrywa osoba, która otrzyma najmniejszą liczbę ujemnych punktów. Celem gry jest sprawienie, by przeciwnicy mieli ich jak największą ilość.

Strona wizualna

W niewielkich rozmiarów pudełku znajduje się talia kart, które zdobią zabawne i trochę mroczne ilustracje zwierząt. Do gry dołączona została również przejrzysta, niezbyt obszerna instrukcja.

Przygotowanie

W tym wypadku przygotowanie do gry to chyba najtrudniejsza jej część. Najpierw dzielimy karty punktów ujemnych na dwójki i czwórki. Kiedy już to zrobimy, odkładamy je na osobne stosiki. Następnie karty „To nie moje” dzielimy według zwierząt i układamy tak, jak sugerują to oznaczenia tur. Z pozostałych kart rozdajemy każdemu graczowi po dziewięć, a te co zostaną, układamy w zakrytym stosiku.

Przebieg rozgrywki

Gracze wykonują swoje tury kolejno, zgodnie z ruchem wskazówek zegara. W swojej turze zawodnik wybiera jedną z trzech akcji. Może zagrać jedną kartę, wyłożyć parę lub spasować. W przypadku opcji pierwszej każde zwierzę ma swoje własne, wytłumaczone w instrukcji działanie. Natomiast jeśli gracz zdecyduje się wyłożyć parę, tym samym przekazuje ujemne punkty z danej tury zawodnikowi siedzącemu po lewej stronie. Kolejna para tego samego gatunku przesunie kartę z ujemnymi punktami w lewo.

Wrażenia

Mimo że gra przeznaczona jest dla trzech i więcej osób, to z córką udało nam się zagrać we dwie, a mimo to rozgrywka była naprawdę przyjemna. Oczywiście w większym gronie pojawia się też znacznie więcej wyzwań i by wygrać, trzeba nieco pomyśleć. W dwie osoby gra bardziej przypomina doskonale wszystkim znane Makao.

Gra jest niewielkich rozmiarów, więc może bez problemu podróżować z właścicielem. Jej mechanika jest przemyślana i w dużej mierze opiera się na logicznym myśleniu, a także przysłowiowym podkładaniu sobie świń. Toczy się dynamicznie. Naprawdę lubimy takie gry.

Podsumowanie

„Pechowa krowa” to przyjemna, logiczna gra karciana dla osób, które chcą czymś zająć wolną chwilę. Sprawdzi się doskonale zarówno w gronie młodszych, jak i starszych osób. Jej konwencja w żaden sposób nie określa wieku, dla którego miałaby być przeznaczona. Tytuł zdecydowanie polecam, rozgrywka sprawiła nam wiele przyjemności. Jest przy niej sporo śmiechu i dobrej zabawy.

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi.

Leave a comment

Related Posts


Przeczytaj również

Maria Skłodowska-Curie – Małgorzata Sobieszczak – Marciniak

Maria Skłodowska-Curie – Małgorzata Sobieszczak – Marciniak

Szkrabajekpaź 20, 2020

Zośka w zupełnie niezwykły sposób poznaje Panią Janinę. Na początku nieufnie podchodzi do nowo poznanej starszej Pani, która jednak szybko…

Muminki nigdy się nie starzeją.

Muminki nigdy się nie starzeją.

Kasialis 11, 2022

„Nie ma to jak długa nieobecność, żeby sobie przypomnieć, że wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej”. Muminki przeżyły wielką przygodę…

Na dzielenie sposób nowy, samo wchodzi mi do głowy – Adrian Markowski

Na dzielenie sposób nowy, samo wchodzi mi do głowy – Adrian Markowski

Szkrabajekwrz 18, 2020

Tabliczka mnożenia to bodaj jedna znajnudniejszych rzeczy, jakich musi się nauczyć dziecię w pierwszych klasach szkoły podstawowej. Jednocześnie najbardziej elementarna…

Zapowiedź: Smaczna Banda i emocje. Domowa Pyra

Zapowiedź: Smaczna Banda i emocje. Domowa Pyra

Szkrabajekmar 11, 2024

Pyra to przeuroczy kartofelek, który bardzo ceni sobie wygodę. Ma pod ręką wszystko, czego potrzebuje, by dobrze się bawić i…

Woda. Akademia mądrego dziecka-Cécile Jugla, Jack Guichard

Woda. Akademia mądrego dziecka-Cécile Jugla, Jack Guichard

Martasie 1, 2021

Zachwycone twarze i uśmiechy, które z nich nie schodzą, towarzyszą nam ostatnio coraz częściej. Kto by pomyślał, że za sprawą…