Chyba jeszcze nigdy nie byłam tak blisko końca. Mam związane ręce i nogi, wpadłam do Nilu i tonę, a prosto na mnie płynie ogromny krokodyl. Brzmi jak najgorszy dzień w życiu? To dopiero początek.
Ciocia Paula uznała, że wyjazd do Kairu będzie świetnym pomysłem. Miałam zobaczyć przebudzenie Nilu — niezwykły rytuał, który odbywa się tylko raz na dwieście lat. Wszystko komplikuje się jednak, gdy ktoś kradnie posążek Hapiego, boga rzeki. Rozgniewane bóstwo sprowadza plagi egipskie, a Amanda Black musi odzyskać figurkę, zanim będzie za późno.
Jeśli misja się nie powiedzie, zagrożona będzie nie tylko rodzina Black, ale i cała ludzkość. Czy Amanda zdoła powstrzymać klątwę Nilu, udobruchać egipskiego boga i uratować świat?
Pełna napięcia, humoru i przygód seria dla dzieci „Amanda Black” autorstwa Juana Gómeza-Jurado i Bárbary Montes to propozycja dla młodych czytelników, którzy lubią książki dla dzieci z tajemnicą, akcją i bohaterką, która nie cofa się przed żadnym wyzwaniem.
RECENZJA KSIĄŻKI AMANDA BLACK I KLĄTWA NILU
Wakacje. Tak, to jest to, o czym Amanda marzy. Więc jak tylko ciocia Paula oznajmia, że jadą na parę dni do Kairu, dziewczyna nie posiada się z radości. I na pewno nic nie pójdzie nie tak.
Jasne. Jakby nie nazywała się Amanda i nie była spadkobierczynią sekty bogini Maat to może by i wszystko poszło gładko. Ale że jest, kim jest, to nawet wakacje potrafią przerodzić się w naprawdę niebezpieczną przygodę.
Oczywiście jedzie z nią Eric, Benson i lord Thomas. Każdemu z nich należy się odpoczynek, a impreza z okazji przebudzenia Nilu będzie dodatkową atrakcją. Taką zabójczą, bo ktoś kradnie posąg boga Habiego. No i oczywiście Amanda musi go odzyskać, bo na świat zaczynają spadać egipskie plagi.
Co zauroczy?
Ten tom podobał mi się najbardziej. Jest w nim wszystko to, za co pokochałam Amandę w pierwszym tomie. Dużo przygody, brawurowych pościgów i ucieczek, niebezpieczeństw i wyjść sytuacji na granicy fizyki i ogólnie wiedzy powszechnej. Ale jest też dużo więcej, bo wszystko to osadzone w Egipcie pełnym dawnych wierzeń. Przeleciałam ten tom, jak człowiek na pustyni, gdy w końcu zobaczy oazę. Nie wiedziałam, że seria może podnieść poziom, ale dla mnie tym tomem to właśnie zrobiła.
Ogromne zaskoczenie
A na koniec…
Zaraz, jaki koniec, połowa recenzji. Ale właśnie. Na koniec nie padnie pytanie „Kim-jest-Benson?” Zdziwieni? Ja, mówiąc szczerze, byłam, bo już zaczynałam oswajać się z myślą, że wiedza ta nie zostanie nigdy ujawniona. Ale autorzy się zlitowali i uwierzcie, padniecie z wrażenia i przynajmniej połowa waszych przypuszczeń co do jego osoby wyda wam się kompletnie niedorzeczna. Jest moc.
Magia zaklęta w obrazach
Muszę, w końcu, zwrócić też uwagę na rysunki, które urzekły mnie od pierwszego tomu. Nie jest ich w historii dużo, zaledwie kilka na każdą książkę, ale podbijają klimat. Są naprawdę dobre, czasem urocze, czasem budzące grozę. Idealnie oddają emocje bohaterów. Zdecydowanie dodają całej historii wartości. Szczególnie hieroglify umieszczone w tym tomie, pozwalają główkować razem z bohaterami.

Mogłabym czytać o Amandzie bez końca. Na szczęście autorzy stworzyli jeszcze kilka przygód, w które, zapewne z dziką radością i zerowym współczuciem, wrzucili Amandę. Nam pozostaje czekać na szybkie tłumaczenie.
Serię polecam starszym i młodszym. Na pewno będziecie się przy niej świetnie bawić. I nie raz głęboko zamyślicie się nad niektórymi sprawami. Bo ta książka to nie tylko fantastyczna, trochę niemożliwa opowieść o przygodach. To świetna opowieść o życiu.

Autor: Juan Gómez-Jurado, Bárbara Montes
Tłumaczenie: Barbara Bardadyn
Ilustrator: David G. Forés
Tytuł: Amanda Black i Klątwa Nilu
Tytuł oryginalny: La maldición del Nilo
Seria i nr tomu: Amanda Black, tom 6
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN (Sine Qua Non)
Wydanie: I
Data wydania: 2026-07-08
Kategoria: literatura dziecięca i młodzieżowa / powieść przygodowa / fantasy
ISBN: 978-83-8406-512-9
Liczba stron: 208











