
Poznaj koty po butach!
Zasady gry: na stole rozkłada się 21 kart przedstawiających koty w butach w różnych kolorach oraz z różnymi kolorami elementów na głowie. Jeden z graczy rzuca dwiema kostkami, na których ściankach widnieją różne kolory. Zadaniem wszystkich uczestników jest jak najszybsze odnalezienie i złapanie karty kota, który ma jednocześnie buty i element na głowie (okulary, kaptur, irokez) w kolorach wskazanych przez kostki.
Gra toczy się w szybkim tempie, a zwycięzcą zostaje osoba, która na koniec rozgrywki zgromadzi najwięcej kart kotów.
Dlaczego warto zagrać w “Koty w butach”:
– proste zasady: gra jest łatwa do opanowania, co czyni ją idealną zarówno
dla młodszych, jak i starszych graczy;
– rozwój umiejętności: „Koty w butach” doskonale rozwija spostrzegawczość, refleks oraz koncentrację;
– atrakcyjna oprawa graficzna: kolorowe i sympatyczne ilustracje kotów w butach przyciągną uwagę dzieci i dorosłych.
– duża regrywalność: dzięki losowości w układaniu kart każda rozgrywka przebiega inaczej, co sprawia, że gra długo się nie nudzi;
– doskonała na szkolną długą przerwę!
RECENZJA GRY KOTY W BUTACH
Szybka rozgrywka, dynamiczna akcja, proste zasady i małe wymiary, dzięki czemu można grę wziąć wszędzie. To cechy, dzięki którym gra „Koty w butach” na pewno zajmą specjalne miejsce na Waszych półkach.
Co znajdziemy w pudełku?
Zacznijmy od tego, że pudełko jest małe, ale nadal za duże. W środku jest spora wytłoczka, a w niej talia kart i dwie kostki. Naprawdę można by to zmieścić w mniejszym kartoniku. Jednak rozumiem, takiej małej gry nikt by na półce nie dostrzegł. Jak już pokonamy rozczarowanie wynikłe z oczekiwań do objętości, to w środku znajdziemy naprawdę krótką i czytelną instrukcję gry, dwadzieścia jeden kart z kotami, pięć kart z kocimi łapkami i cyframi oraz dwie kostki z kolorami zamiast cyferek.
Na czym polega rozgrywka?
Na stole układamy wszystkie karty, zarówno te z kotami, jak i z łapkami. Grę zaczyna najmłodszy gracz. Kolory, które wyrzuci, wskazują kota, którego należy zebrać – bierze się pod uwagę buty i to, co kot ma na głowie. Może się jednak zdarzyć, że wskazany kot został już zebrany, wtedy zbiera się kartkę z najmniejszą liczbą. Oczywiście w całej grze obowiązuje zasada kto pierwszy ten lepszy. Wygrany bierze łapkę i kota wskazanego. Tak, dobrze widzicie, od innego gracza. W przypadku pomyłki nie łapie już kotów w danej kolejce. Proste, prawda? Na pierwszy rzut oka tak, ale wierzcie, w czasie rozgrywki wszystko zaczyna się mylić.
Dla kogo jest ta gra?
Twórca przeznaczył grę dla graczy powyżej 8 roku życia. Wydaje mi się, że to za wysoki wiek, przecież kolory poznaje się już w przedszkolu. Owszem, dla młodszych dzieci może być kłopotem szybkość, ale wtedy możemy zrobić pewne modyfikacje. Gra wspaniale utrwala kolory, uczy spostrzegawczości, ćwiczy też koordynację ręka-oko. Pomaga w skupieniu uwagi, młodszym dzieciom pozwoli się też nauczyć zależności „mniejszy-większy” do cyfry pięć. Może być wspaniałą grą edukacyjną, a przy okazji zapewnia mnóstwo rozrywki.
Kilka słów na koniec
Reiner Knizia naprawdę umie w gry. Robi je proste, a jednocześnie szalenie zajmujące i to bez względu na wiek graczy. „Koty w butach” może nie powalają poziomem komplikacji, ale mimo to są jedną z tych gier, po których zakończeniu mówi się: „Dawaj jeszcze raz”. Potrzebuje trochę miejsca, więc nie nada się do podróży, ale na przerwę w szkole, na szerokim parapecie, czy nawet podłodze już jak najbardziej. Dzięki szybkim do objaśnienia zasadom sprawdzi się również w towarzystwie, które nie miało z nią do czynienia.
Wydawca: Egmont
Projektant: Reiner Knizia
Kategoria: gra rodzinna, gra karciana
Wydanie: pierwsze 24-09-2025











